Kabaty wieczorem

Dyskusjue rowerowe na tematy techniczne, ogólne i sprzętowe
Awatar użytkownika
imbir
Posty: 994
Rejestracja: 13 stycznia 2008, o 20:50

Re: Kabaty wieczorem

Post autor: imbir »

Nowik pisze:Właśnie wróciłem z wypadu po warszawskich "Polach elizejskich" (czytaj: Belwederska, Al.Ujazdowskie, Nowy Świat, Pl.Zamkowy). Oświetlenie świąteczne ulic ładne.
Zaczyna łapać mróz to pora na nocne (mroźne) wjechanie w Kabaty - Mikołaj ładuj akumulatory (swoje i do oświetlenia). Zmrozi dukty to się człowiek nie uwali błockiem.
Sypnęło pięknie. W lesie musi być fajnie w głębokim śniegu.
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Awatar użytkownika
imbir
Posty: 994
Rejestracja: 13 stycznia 2008, o 20:50

Re: Kabaty wieczorem

Post autor: imbir »

Artur pisze:Swój rowerek "zahibernowałem" na zimę. Wylałem na niego taką ilość mazideł, że aż kałuża się pod nim zrobiła. Niestety miejsce mam tylko na balkonie, owinąłem go więc folią, posklejałem plastrami i czekam na wiosnę.
Przyznajcie się... jak wam idzie zimowy plan treningowy?

Tak na marginesie, jest jakaś szansa na spotkanie przed kolejnym maratonem?

Artur
Balkon to masakra, pomimo folii i mazideł. To już lepiej jeździć :-) Na rowerze byłem raz z Francem, ale zimno było, wiatr i błoto okrutne. Rower cały w błocie, buty, ubranie. Nie fajnie. Teraz jak złapał mróz i spadł śnieg może być fajnie. Może w jakiś weekend gdzieś się wypuszczę. Na razie wychodzę powoli z choroby.
Myślę, że spotkania będą, ale już w nowym roku.
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Awatar użytkownika
Nowik
Posty: 758
Rejestracja: 15 stycznia 2008, o 09:14

Re: Kabaty wieczorem

Post autor: Nowik »

Teraz to trochę zimno na rowerek :wink: Przy tej temperaturze to przy jeździe 20km/h odczuwalna będzie -25st. Jak się podniesie to mój pobyt w Kabatach murowany :mrgreen:
...kto nie był w Nowinach, to nie był nigdy na maratonie??
Awatar użytkownika
Nowik
Posty: 758
Rejestracja: 15 stycznia 2008, o 09:14

Re: Kabaty wieczorem

Post autor: Nowik »

Artur pisze:Swój rowerek "zahibernowałem" na zimę. Wylałem na niego taką ilość mazideł, że aż kałuża się pod nim zrobiła. Niestety miejsce mam tylko na balkonie, owinąłem go więc folią, posklejałem plastrami i czekam na wiosnę.
Przyznajcie się... jak wam idzie zimowy plan treningowy?

Tak na marginesie, jest jakaś szansa na spotkanie przed kolejnym maratonem?

Artur
Balkonik nie jest ulubionym miejscem roweru :cry: Ale trzeba sobie jakoś radzić.
Folia, pokrowce są dobre przed deszczem i śniegiem, ale także zabójcze poprzez zbieranie sie wilgoci pod folią. Wilgoć ma kłopot z odparowaniem, potrafi tam zostać przez kilka tygodni. Jak się ociepli to wilgotność w powietrzu wzrośnie.
Trzeba wietrzyć jak babcie pierzynę :lol: Nie ma systemu idealnego.

Moje założenia treningowe w normie, choć mróz przeszkadza.
Spotkanko w 2010.
...kto nie był w Nowinach, to nie był nigdy na maratonie??
ODPOWIEDZ