Mitsubishi Delica czyli Franc, Kasia, MiniFranc i Karolina, Toyota BJ42 czyli Piekarz i Viola, Toyota HDJ80 czyli Kazik, Dottore Czarek i Łukasz, oraz dwa Patrole 4.2 czyli Marcin z Władkiem i Zioło z rodzinką
Przed nami jeszcze tylko remoncik silnika w Mitsubishi u Aruni w Pułtusku oraz ogarnięcie mostów w Toyce i mam nadzieję, że w sobotę/niedzielę odpalamy
Przed nami długa ( bez mała 17000 km) i mam nadzieję pełna piękna i przestrzeni podróż przez Białoruś, Rosję Kazachstan do Biszkeku w Kirgistanie. Tam chcemy spędzić kilka dni na aklimatyzacji w rejonach pod chińską granicą aby następnie naprzeć do Tadzykistanu i omijając zatłoczoną Pamir Highway spróbować wedrzeć się na przełęcz ( 5123 m. np.m.), którą 80 lat temu pokonała pani Jadwiga Todor Toeplitzowa z wyprawą na mułach. Jeśli się uda będzie to spełnienie naszych marzeń terenowych. Planujemy również kilka trekkingów w Pamirze i następnie przeskok do GBAO ( Górno Badawszański Awtonomiczny Okrug ) również dolinami Pamiru i wjazd w piękny korytarz Wachański w Afganistanie. Oczywiście wszystko zależy od warunków politycznych ale liczymy na łut szczęścia. Jeśli się uda to z Afganistanu wracamy do Tadżyku i przez tunel wjeżdżamy do Uzbekistanu aby zakosztować nieco historii związanych w jedwabnym szlakiem ( Chiwa, Buchara itp. itd. ) W drodze powrotnej planujemy krótki postój w Kazachstanie nad morzem Aralskim i następnie via Rosja i Białoruś powrót do Polski. Mamy czas do 20 września więc może sporo z założeń uda się zrealizować.
Najważniejsze jest jednak stare porzekadło - nieważne gdzie - ważne w jakim towarzystwie, a to mamy wyborne
Kropkę włączymy lada dzień. Relacje na forum jak tylko będzie zasięg.
Mój numer telefonu jest nadal aktywny u Zuzi Zaraś, którą będzie moją prawą ręką a za rok mam nadzieję jednym z najzajebistszych polskich przewodników off road
Franc

PS. GABO jest już poprawione na GBAO



