Rajdy i imprezy przeprawowe, sportowe, maratony
Np. Dakar, Zmota Challenge, Africa Race, Pomerania, Zmota Trophy, Croatia Trophy, Zmota Sprint, Iron Man Offroad Challenge itp.
franc pisze:.... wnioski przyszły same.
Waga lekka i jak najmniej modyfikacji od oryginału - oprócz wzmocnionych podzespołów- wersja tańsza -robi i przy dobrej załodze ma szanse wygrywać....
Jestem tego samego zdania. Dźwigając tirfora i wyrywając z łajna 30 kg trapy od toyki KZJ czy Tyrana wielokrotnie dostawałem szału, jak podjeżdżała Suka i opier_dalała PKP na kołach w 3 minuty. Jak w zeszłym roku serce prawie wyplułem w Sochaczwie machając tirforem, powiedziałem sobie, że za rok auto nie przekroczy 1,4t. Po kilku próbach Suzuką mogę potwierdzić, że małym i lekkim autem jeździ się łatwiej, a jeszcze jak ma bigstara to w ogóle lajcik .
A klasą "królewską" powinien być wyczyn, bo targanie druta to o wiele łatwiejsza robota
@9mm- Na trawersie mój Bogger czyli 14 cali szerokości napompowany do ok. 1 atm robi super. Nic się nie uślizguje i nie spada- to również jest kwestia rozłożenia środka cięzkości i mas, które to w Kleszczu zupełnie przez przypadek wyszły naprawdę super
Tyle teoria zobaczymy w praktyce co jestesmy warci na Magamie. Ponoć trawersów ma być bez liku.
Ja swoim ostatnio przejechałem na kołach taki trawers, że 3 razy myslałem, że się zroluję a Bakteria tylko wzruszał ramionami i mówił spoko- jeszcze masz zapas
Mam wrażenie, że odbyło się to własnie dzięki szerokiej oponie i nisko położonemu środkowi ciężkości.
9mm pisze:franc , a tak przy okazji jakie wady mają takie mega szerokie laki , kiedy oczywiście nie pływamy po bagnach. Jakoś się trochę obawiam , że kupię takie prawie gąsienice i na na trawersach , kamienistych podjazdach albo innych , wkurwiony będę. Czy są bez wad zupełnie , bo że rozmiar 35 maks przy zmocie to sobie już wymyśliłem , teraz patrzę na te szerokości.
Ja mam w Suczynie 31/12,5 bez beadlocka więc ciśnienie 1.2 i jak na razie to tylko lekko słabiej od kopi simexa 235/75 na trawersie robi a pod każdym innym względem jest rewelka, na podjazdach idzie jak na drucie, co do trawersów to jak Franc pisze zmniejszyć ciśnienie i powinno być OK
A na srajdach każdy pisał że Sucz na 12,5 to pomnik
Była Zuza evoIII
Załoga Ostrołęcko - Ełcka extrem Stang-Cichy
Jeep WJ
Tarpi pisze:
A klasą "królewską" powinien być wyczyn, bo targanie druta to o wiele łatwiejsza robota
ja tez tak uważam, kiedyś jeździło sie w wyczynie i tam liczył sie czynnik ludzki najbardziej, bo nie sztuka zapiąć mechaniora i eeessa Teresssa... pametasz Franc Mazurskie w Maruzie albo Puchar Expedycji pod Ustką tam to się bawiliśmy... ale takie czasy, wszystko się zmienia i terenu coraz mniej i ekologia ostrzejsza, trzeba się dostosować, zawsze miło będę wspominał "tamte" czasy, nie zapomnę jak Franc darł chałapę gdy mu się niebieski gazior psuł... to była zabawa.....
Po dzisiejszym dniu wydaje się nam że będziecie zdumieni że takie terenu udało się znaleźć na mazowszu
Ale żeby nie zdradzać wszystkiego nie zamieszczę dokładnych zdjęć. LINK
Samurai "BLACK DRAGON" 1.6 92r
ZEBRA OFF-ROAD Klub Sochaczew