Próbowałem googlować ale wszystko nie po polskiemu wyskoczyło
Z obrazków wiem że to coś z rowerem ma wspólnego
To jest zdaje się rodzaj treningu na rowerach stacjonarnych typu spinning. Trener nadaje tempo, gra muza techno, wokół masa wypiętych kobiecych tyłków i zasuwasz :-)ap4x4 pisze:Co to jest "biking" ?
Próbowałem googlować ale wszystko nie po polskiemu wyskoczyło![]()
Z obrazków wiem że to coś z rowerem ma wspólnego
imbir pisze: wokół masa wypiętych kobiecych tyłków i zasuwasz :-)
Byłem tego świadkiem na AWF-ie w Poznaniu, poważnie tak jest :-)ap4x4 pisze:imbir pisze: wokół masa wypiętych kobiecych tyłków i zasuwasz :-)![]()
![]()
![]()
MIKOŁAJ O KTÓREJ TO SIĘ ZACZYNA DZISIAJ !!!!!!
Całe szczęście, że nic Ci się nie stało bardziej poważnego. Szybkiego powrotu do zdrowia.Nowik pisze:Łyżwy to raczej tak rodzinnie na mniejszym lodowisku.
W piątek wreszcie wyszedłem na rowerek po zakończeniu malowania (tyle metrów przewyższeń po drabinie co zrobiłem, to maratony na Mazowszu się chowają). Zamierzałem dołączyć do Masy Krytycznej na trasie Ochota-Mokotów. Ale jeszcze na Ursynowie zapisałem się do ROWEROWEGO KLUBU POTRĄCONYCH PRZEZ SAMOCHÓD
Czujecie jaki zaszczyt?
Facet zjeżdżał z ronda i nie zauważył mnie na ścieżce rowerowej, przyłożył mi wektor w tylne koło. Nie zdążyłem mu uciec - koniec sezonu, brak szybkości
Chwilę jechałem, jak na żużlu na wirażu, i gleba na chodniku. Biodro zbite i obtarte, tylne koło właśnie się centruje u chłopaków na Modzelaka.
A propos. Jechać z Masą w takich temperaturach to wyzwanie. 1-1,3 st.C. tempo 9-10km/h to można zamarznąć. Choć było 2-3 setki chętnych.