40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe
Moderator: franc
- Dreadmaster
- Posty: 6
- Rejestracja: 20 października 2009, o 22:31
Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe
Jazda po kożuchach jest wręcz nie do opisania ! Wspomnienie do końca życia offrołdowego
Już nie moge doczekać się kolejnej edycji i mieczy świetlnych w jadących pojazdach
Niech błoto będzie z wami !
Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe
VII Zmota jak dla mnie była dużo fajniejsza niż VI.
Nie było tylko łagru, tylko sporo technicznych prób i mam nadzieję że tak już zostanie
Nam ogólnie nie chciało się topić auta w błocie ani wodzie i skończyliśmy o 12:30 zaliczając tylko 1 pieczątkę na 40-stolatku i 2 na Pegeer-ze. Ale kółko całe zrobiliśmy
PRL - no po prostu zapierało dech w piersiach. Nocleg od 12 tuż obok zjazdu i od 4 rano zaczęta zabawa od nowa. W między czasie kilka załóg podjechało do nas, niektórzy myląc nas z sędziami którzy nocują przy próbie(spaliśmy obok auta)
W nocy świetnie to wyglądało - szum rzeczki i białe światełka gdzieś wysoko na zboczu
Wschód słońca przywitany akurat na przecince - bajka.
Szkoda tylko że jak zwykle zapomniało się o aparacie(a był w aucie) i nie zrobiło zdjęć.
Nie było tylko łagru, tylko sporo technicznych prób i mam nadzieję że tak już zostanie
Nam ogólnie nie chciało się topić auta w błocie ani wodzie i skończyliśmy o 12:30 zaliczając tylko 1 pieczątkę na 40-stolatku i 2 na Pegeer-ze. Ale kółko całe zrobiliśmy
PRL - no po prostu zapierało dech w piersiach. Nocleg od 12 tuż obok zjazdu i od 4 rano zaczęta zabawa od nowa. W między czasie kilka załóg podjechało do nas, niektórzy myląc nas z sędziami którzy nocują przy próbie(spaliśmy obok auta)
W nocy świetnie to wyglądało - szum rzeczki i białe światełka gdzieś wysoko na zboczu
Wschód słońca przywitany akurat na przecince - bajka.
Szkoda tylko że jak zwykle zapomniało się o aparacie(a był w aucie) i nie zrobiło zdjęć.
Samurai "BLACK DRAGON" 1.6 92r
ZEBRA OFF-ROAD Klub Sochaczew
ZEBRA OFF-ROAD Klub Sochaczew
Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe
Turystyk szedł cały czas dołem i nic nie było widać poza dyndajacym extrememAdam.Ż pisze:Wschód słońca przywitany akurat na przecince - bajka.
ktoś mnie kiedyś nazwał ASPOŁECZNYM CIŚNIENIOWCEM 
Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe
ja akurat trafiłem na czas kiedy nikt nie jechał.
Nikogo nie spotkaliśmy od chyba 3-ciej do 9(o 8 wyjechaliśmy z PRL)
Nikogo nie spotkaliśmy od chyba 3-ciej do 9(o 8 wyjechaliśmy z PRL)
Samurai "BLACK DRAGON" 1.6 92r
ZEBRA OFF-ROAD Klub Sochaczew
ZEBRA OFF-ROAD Klub Sochaczew
Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe
Ja tylko chciałem dodać, bo niektórzy komentowali na bankiecie, że było za łatwo ....
Żebyście wyobrazili sobie krótsze linki od roadbooków o 20 cm ( dla przypomnienia miały ponad 1,5 metra) i to, że w PRL-u w zasadzie dla Przygody i Turystyka umieszczaliśmy pieczątki w NAJŁATWIEJSZYCH naszym zdaniem miejscach
W przyszłym roku poprosimy o deklarację stopnia trudności i na odprawie poprzycinamy linki

Żebyście wyobrazili sobie krótsze linki od roadbooków o 20 cm ( dla przypomnienia miały ponad 1,5 metra) i to, że w PRL-u w zasadzie dla Przygody i Turystyka umieszczaliśmy pieczątki w NAJŁATWIEJSZYCH naszym zdaniem miejscach
W przyszłym roku poprosimy o deklarację stopnia trudności i na odprawie poprzycinamy linki
Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe
... a z linek ukręcimy przedłuzki do tiforafranc pisze:W przyszłym roku poprosimy o deklarację stopnia trudności i na odprawie poprzycinamy linki![]()
![]()
ktoś mnie kiedyś nazwał ASPOŁECZNYM CIŚNIENIOWCEM 
Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe
Pozwolę sobie wkleić bo są super http://www.cokolwiek.art.pl/" onclick="window.open(this.href);return false;
Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe
Długość linek była super i nie wyobrażam sobie Zmoty bez właśnie takowej 
Nie wstydzę się Jezusa
Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe
Zawodowcy co
W przyszłym sezonie prawdopodobnie będą robić całe PLP. H31 oczywiście też- jeżeli znajdą chwilkę czasu
W przyszłym sezonie prawdopodobnie będą robić całe PLP. H31 oczywiście też- jeżeli znajdą chwilkę czasu
Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe
Zdjęcia zawodowe a linki moim zdaniem były bardzo OK.
Kanarek SJ 413 + LR tył + 2" IM + 2" Calmini + 30,5 " Simex
.. w planie 1,6 8v
Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe
Witam. No cóż, impreza super zresztą prawie wszystko zostało już powiedziane. Ktoś kiedyś rzekł, iż wyznacznikiem dobrej imprezy jest to czy zawodnicy są i jaka jest frekfencja na ostatnim OS-ie (bankiet). Wszyscy byli i widzieli. Zresztą fakt, że ilość ludzi chętnych do udziału w rajdzie z roku na rok się zwiększa podpowiada o dobrej drodze obranej przez organizatorów.
Trasa, jak dla mnie była idealna, jeżeli teren na którym możemy się poruszać jest tak bogaty to musimy z tego korzystać. Były strome zjazdy i podjazdy, wąwozy, kamienista rzeka, trawersy, próby alpinistyczne, błoto, łagry wyrezane do jądra i oczywiście dywany. Zachować zdrowe proporcje i zbyt wiele nie zmieniać. Franc zwykł mawiać, iż "gdzieś ten rajd trzeba spowolnić", ale wydaje mi się że teraz było super. Przy tak trudnym i wyczerpującym terenowo rajdzie jak Zmota, należy się też wielki szacunek dla pilotów. Oni wykonują kawał ciężkiej i odpowiedzialnej roboty
.
Myślę, że jest niewiele takich imprez które stają się "kultowe" i jeżeli tylko możesz to należy tam być. Jakieś 4 lata temu w czasie niedzielnego upalania przy rozpalonym ognisku rozmawialiśmy z kumplami o rajdach i imprezach w Polsce, które są super. Wtedy jeszcze nikt z nas nie myślał o jechaniu na rajd powyżej 130 km od domu. Słuchałem o MAGAMIE, że to super rajd itp. Tak kombinowałem aby pojechać i pojechałem. Byłem, zobaczyłem i wiem że dobrze trafiłem. Piękne bukowe lasy, wąwozy, rzeki, łagry, trawersy......i teraz jeszcze tydzień jazdy-sam miód. Tak jak Magam Trophy jest klasykiem, tak Zmota też urosła i dojrzała do tegoż określenia. Jak usiądziemy z Dominikiem w styczniu do rocznego kalendarza i zaczniemy wpisywać terminy to wiem iż trzy mamy pewne.
Jeszcze raz dzięki i ukłony dla organizatorów, uczestników i pani gospodyni za gościnę.
Trasa, jak dla mnie była idealna, jeżeli teren na którym możemy się poruszać jest tak bogaty to musimy z tego korzystać. Były strome zjazdy i podjazdy, wąwozy, kamienista rzeka, trawersy, próby alpinistyczne, błoto, łagry wyrezane do jądra i oczywiście dywany. Zachować zdrowe proporcje i zbyt wiele nie zmieniać. Franc zwykł mawiać, iż "gdzieś ten rajd trzeba spowolnić", ale wydaje mi się że teraz było super. Przy tak trudnym i wyczerpującym terenowo rajdzie jak Zmota, należy się też wielki szacunek dla pilotów. Oni wykonują kawał ciężkiej i odpowiedzialnej roboty
Myślę, że jest niewiele takich imprez które stają się "kultowe" i jeżeli tylko możesz to należy tam być. Jakieś 4 lata temu w czasie niedzielnego upalania przy rozpalonym ognisku rozmawialiśmy z kumplami o rajdach i imprezach w Polsce, które są super. Wtedy jeszcze nikt z nas nie myślał o jechaniu na rajd powyżej 130 km od domu. Słuchałem o MAGAMIE, że to super rajd itp. Tak kombinowałem aby pojechać i pojechałem. Byłem, zobaczyłem i wiem że dobrze trafiłem. Piękne bukowe lasy, wąwozy, rzeki, łagry, trawersy......i teraz jeszcze tydzień jazdy-sam miód. Tak jak Magam Trophy jest klasykiem, tak Zmota też urosła i dojrzała do tegoż określenia. Jak usiądziemy z Dominikiem w styczniu do rocznego kalendarza i zaczniemy wpisywać terminy to wiem iż trzy mamy pewne.
Jeszcze raz dzięki i ukłony dla organizatorów, uczestników i pani gospodyni za gościnę.
Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe
wzruszenie odbiera mi głos
Dzięki
Dzięki
Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe
Pozwoliłem sobie skrobnąć nie tyle impresję, lecz bardziej relację, czy pamiętniczek naszej skromnej załogi turystycznej.
Miłego czytania:
http://adasanyszewski.blogspot.com/2009 ... latek.html" onclick="window.open(this.href);return false;
pozdrawiam, Adaś
Miłego czytania:
http://adasanyszewski.blogspot.com/2009 ... latek.html" onclick="window.open(this.href);return false;
pozdrawiam, Adaś
Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe
Po prostu Zmota. Nic dodać, nic ująć.
W zasadzie nie trzeba nic więcej pisać, tyle że nadal odczuwam wielką przyjemność, choć od jej zakończenia minęło 5 dni. Przyjemność jazdy z Ewą, przyjemność ze spotkania z Wami, przyjemność totalnego zmęczenia i przyjemność pokonania trasy.
Trasa jaką zafundowaliście nam w tym roku jest nie do opisania, wiele na jej temat zostało tu napisane, więc nie będę powtarzał. Powiem tylko, że gdy przyjechaliśmy na bazę ok. 2 w nocy totalnie przemoczeni, wykąpaliśmy się i zjedliśmy u gościnnych gospodarzy kolację i kładliśmy się spać nie chciało nam się dalej jechać. Ok. 10 zebraliśmy się jednak - ciekawość zwyciężyła, pojechaliśmy na próby. To był dzień za który można oddać wiele, bardzo wiele. Dopisało wszystko, pogoda, krajobraz i przeszkody zadane przez organizatora. Natychmiast pojawił się dobry humor i wiecie co? Może to dziwne, ale nie spieszyliśmy się z pokonaniem prób bo za szybko by się skończyły. Wielkie słowa uznania za PRL, Technika Maliniaka i Nieoczekiwaną Zmianę Miejsc z wąwozikiem na koniec w który nie omieszkaliśmy wjechać choć były łatwiejsze sposoby na podbicie pieczątek.
Z całego serca DZIĘKUJEMY !!
Do zobaczenia w przyszłym roku, Zmota to stała pozycja, niezależnie czym i w jakiej klasie.
PS.
Szczurze, wyjaśniliśmy sobie wszystko na bankiecie, dla mnie temat jest zamknięty i nie należy do tego wracać.
W zasadzie nie trzeba nic więcej pisać, tyle że nadal odczuwam wielką przyjemność, choć od jej zakończenia minęło 5 dni. Przyjemność jazdy z Ewą, przyjemność ze spotkania z Wami, przyjemność totalnego zmęczenia i przyjemność pokonania trasy.
Trasa jaką zafundowaliście nam w tym roku jest nie do opisania, wiele na jej temat zostało tu napisane, więc nie będę powtarzał. Powiem tylko, że gdy przyjechaliśmy na bazę ok. 2 w nocy totalnie przemoczeni, wykąpaliśmy się i zjedliśmy u gościnnych gospodarzy kolację i kładliśmy się spać nie chciało nam się dalej jechać. Ok. 10 zebraliśmy się jednak - ciekawość zwyciężyła, pojechaliśmy na próby. To był dzień za który można oddać wiele, bardzo wiele. Dopisało wszystko, pogoda, krajobraz i przeszkody zadane przez organizatora. Natychmiast pojawił się dobry humor i wiecie co? Może to dziwne, ale nie spieszyliśmy się z pokonaniem prób bo za szybko by się skończyły. Wielkie słowa uznania za PRL, Technika Maliniaka i Nieoczekiwaną Zmianę Miejsc z wąwozikiem na koniec w który nie omieszkaliśmy wjechać choć były łatwiejsze sposoby na podbicie pieczątek.
Z całego serca DZIĘKUJEMY !!
Do zobaczenia w przyszłym roku, Zmota to stała pozycja, niezależnie czym i w jakiej klasie.
PS.
Szczurze, wyjaśniliśmy sobie wszystko na bankiecie, dla mnie temat jest zamknięty i nie należy do tego wracać.
Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe
I tu również się wzruszyłem
Dzięki.
Dzięki.