....mając w pamięci wypady na litwę w okolice gdzie mieszkają polacy...zawsze jechaliśmy do nich z "suwenirami". Raz to były prozaiczne słodycze, innym razem przybory szkolne, a raz nawet pojechał z nami transport szkła
Zastanawiałeś się nad tym? Powiedz, czy nie powinniśmy w miarę możliwości każdego z nas uczestników wyjazdu na Twoją komendę zoorganizować coś tam dla naszych rodaków. Podejrzewam że, potrzeb co niemiara?
Łezka się kręci kiedy można bezinteresownie komuś pomóc i widzieć w oczach wdzięczność. Co na moją propozycję powiesz franc? A może to zły pomysł?
Piszcie....