Możesz jeszcze liczyć na moje zapasy, tylko nie zapomnij wężyka do spuszczanie paliwa z bakuprotetyk pisze: Liczyć na własne zapasy, czy jest rodzynek czynny 24 na dobę?
VI ZMOTA Challenge 24-26 października 2008 - ZAPISY
Moderator: franc
No właśnie, a jak znam życie paliwa mi braknie w środku nocy.franc pisze:cała trasa ma 50 km więc ......Stacja w Rutce czynna do godz. 20.00 piątek stacja w Wiżajnach do bodajże 21.00 a w sobotę od rana obie
Ta moja franca ma straszny przepał, a bak + kanistry, które jestem w stanie
gdzieś w niej upchać to tylko 60l.
Znaczy lepiej mieć coś na czarną godzinę w zapasie.
- Rzeźnik z Jakubowa
- Posty: 41
- Rejestracja: 6 października 2008, o 09:21
- Lokalizacja: :) teraz Galindia :)
- Kontakt:
francek nie stresuj sie, strzel sobie jakis kolorek na orzeźwienie i poprawienie krążenia
i popatrz co ostatnio udalo mi sie wkleić

ten klocek waży 16 ton i dał mu rade dopiero sporych rozmiarów traktor
ps mota sie winch staroski o napędzie hydraulicznym
z regulacją obrotów i takie tam hihi
możę zdążę

i popatrz co ostatnio udalo mi sie wkleić

ten klocek waży 16 ton i dał mu rade dopiero sporych rozmiarów traktor
ps mota sie winch staroski o napędzie hydraulicznym
z regulacją obrotów i takie tam hihi
możę zdążę
AP
Nasze chłopaki z Kowna akurat bardzo nam pomagają. Wielki szacun dla nich za toKlamer pisze:Franc z całym szacunkiem do Panów, z którymi rozmawiasz, ale dużo słyszałem o ignorancji i nacjonalizmie (wiem, że to uogólnienie...) Litwinów (szczególnie wobec Polaków), tak więc zamiast nerw szykuj plan awaryjny
Planu awaryjnego nie będzie po prostu odpadnie część prób
często jeżdżę na litwę i z sympatią szału nie ma , nie ma też wrogości , ale staramy się też jak możemy.Ostatnio nasi kibole odbyli spacer starówką wileńską (bez asysty policji), przyjaciół to nam nie przysporzyłoKlamer pisze:Franc z całym szacunkiem do Panów, z którymi rozmawiasz, ale dużo słyszałem o ignorancji i nacjonalizmie (wiem, że to uogólnienie...) Litwinów (szczególnie wobec Polaków), tak więc zamiast nerw szykuj plan awaryjny
Chciałem tutaj dożucić swoją opinie
Jeśli zagramanica jest tak oporna to proponował bym ominąc tych kilka prób z prostej przycznyny
Najbardziej cenię swięty spokój i chyba wielu z was potwierdzi moje słowa
Jeżeli Franc miałbyś robić coś na siłę i w ostatniej chwili to lepiej moim zdaniem darować sobie
Takie sytuacje lubią się mścić
co nagle to po diable
a przysłowia mądrością narodu
Jeśli zagramanica jest tak oporna to proponował bym ominąc tych kilka prób z prostej przycznyny
Najbardziej cenię swięty spokój i chyba wielu z was potwierdzi moje słowa
Jeżeli Franc miałbyś robić coś na siłę i w ostatniej chwili to lepiej moim zdaniem darować sobie
Takie sytuacje lubią się mścić
co nagle to po diable
a przysłowia mądrością narodu
Bardzo mi zależy na tym kawałku Litwy. Jest on po prostu piękny. Dziewicza przyroda w dawnej wojskowej strefie. Jest tam z 10 km dojazdówki, na której mi zależy ze względów estetycznych i przygodowych ( dla Przygody własnie
)
Są tem też bardzo widowiskowe próby dla Ekstremu i Turystyka ale o to w sumie najmniej się martwie bo przeniosę je w jakieś inne miejsce.
Będą drobne zmiany w RB-ku i tyle.
Spokojnie- we wtorek będzie info ostateczne to się wiele wyjaśni.
Na razie rozrysowyjemy próby i świecimy 120 lampkami
Coś sporo trupich czaszek mi się pojawia w tym roku .........
oraz dopisków: dla koneserów
Grzesiu szykuj tirfora
Są tem też bardzo widowiskowe próby dla Ekstremu i Turystyka ale o to w sumie najmniej się martwie bo przeniosę je w jakieś inne miejsce.
Będą drobne zmiany w RB-ku i tyle.
Spokojnie- we wtorek będzie info ostateczne to się wiele wyjaśni.
Na razie rozrysowyjemy próby i świecimy 120 lampkami
Coś sporo trupich czaszek mi się pojawia w tym roku .........
oraz dopisków: dla koneserów
Grzesiu szykuj tirfora
Zapytać chciałem o trapy - bo Franc straszy, że bez tego badziewia to ani rusz. Może nie byłem jeszcze w prawdziwym terenie, ale nie miałem sytuacji gdzie trapy mogłyby mi dupę uratować. Wiadomo - szpeju nigdy za dużo, ale problem w tym, że nie mam gdzie zamontować tych drabinek.
Tak więc jeżeli będzie takie miejsce, że bez ich użycia ani rusz, czy będzie możliwy objazd.
I jeszcze jedno, czy 60 m liny to minimum, bo dopiero co fajniutki sznureczek pilotowi sprezentowałem, tylko że krótki, bo 30m. Na podjazdach można liczyć na przepinki, ale w szczerym bagnie pewnie już nie.
Tak więc jeżeli będzie takie miejsce, że bez ich użycia ani rusz, czy będzie możliwy objazd.
I jeszcze jedno, czy 60 m liny to minimum, bo dopiero co fajniutki sznureczek pilotowi sprezentowałem, tylko że krótki, bo 30m. Na podjazdach można liczyć na przepinki, ale w szczerym bagnie pewnie już nie.