Np to jesteśmy już w Matuszce Rasiji Śnieg pada droga śliska czyli wszystko w normie. Buraczki o dziwo poszły sprawnie i z uśmiechem w godzinkę Śpimy w motelu. Jutro walimy za Twer i na Jaroslaw
Jesteśmy w Ugliczu W końcu udało się zwiedzić słynne uglickie muzeum wódki . Zwiedzanie tradycyjnie zakończyło się degustacją i teraz z pieśnią na ustach podążać będziemy w stronę Kirowska.Droga póki co dobra i po uporaniu się z drobnymi acz złośliwymi awariami możemy napierać spokojnie 90km/h
https://youtu.be/FKi5q4qi03E Po kilku drobnych przygodach dotarliśmy do Labytmangi. Zmieniamy wnet pojazdy i hajda w góry. Potem Ямал i rozpoczynamy powrót przez Nadym na Z Konwój Suwalszczyzna Może się uda wyrobić. Pogoda dzisiaj jest piękna lekki mróz, słoneczko i bezwietrznie. Lecim zatem dalej
Za mami piękne kilka dni na Jamale. Odwiedziliśmy góry Uralu aż do przełęczy, zwiedziliśmy Salechard oraz przeżyliśmy nocną zamieć śnieżną na półwyspie jamalskim w tundrze. Droga powrotna wiodła nas przez zimniki do Nadymu o dalej na południe do Jugorska
Podsumowując naszą пактуха ( z ros. pakatuha czyli przejażdżka ) Ogółem machnęliśmy 9200 km w 17 dni z czego 1860 km po zimniikach. Odnotowano 12 wylądowań w zaspach, 1 rolę i kilka różnorakich acz niewykluczających z dalszej pojazdówki awarii. Temperatura maksymalna + 6 st C a minimalna ~ 33 st C. Przeżyliśmy trzy cudowne dni na Ямале, jedną zamieć śnieżną, pojeździlliśmy Burłakiem w okolice przełęczy oddzielającej ЯНАО od Republiki Komi, poznaliśmy kłusowników i tajniki budowy Trekoła oraz spożyliśmy świeżą wątróbkę z Kuropatki. O spożytym alko nie wspominam. Za rok via samolot Jamał Trekołem dookoła przez Góry i Morze Karskiego ale Tylko dla Orłów.Full movie soon
Tak się człowiek przymierza do tej zimy, przymierza i jedyne w Zatoce się kąpię choć akurat zimy nie tej.
Kusisz panie klimatami ale być coś więcej popełnił a nie krótkie hasła rzucał.