Rajdy i imprezy przeprawowe, sportowe, maratony
Np. Dakar, Zmota Challenge, Africa Race, Pomerania, Zmota Trophy, Croatia Trophy, Zmota Sprint, Iron Man Offroad Challenge itp.
Dzięki Marcin!
Dobrze się bawiłam ale trochę za krótko.
Do Zmotki moja łapka mam nadzieję, że się zagoi,
bo planuję wystartować i już proszę zapisz mnie!
Bardzo udana impreza . Rodzina też zadowolona z sobotniego wypadu . Wyjezdziłem się aż łapy i plecy bolą . Franc dzięki za impreze oby kolejne tak się udawały i życzę dużo większej frekfencji
bo chyba znów se kręgosłup popsułem tym razem lędźwiowy na wyciągu jak najmłodszego syna na nartach uczyłem jeździć... napierdziela mnie już ponad miesiąc
muszę se zrobić MR i posprawdzać czy coś poważnego czy nie... ale i tak wcześniej czy później wrócę do gry
Była Zuza evoIII
Załoga Ostrołęcko - Ełcka extrem Stang-Cichy
Jeep WJ
No Marcin impreza Super tylko szkoda że tak szybko się dla nas zakończyła oby więcej takich!!
Stang ,ja na Zmote pojechałem z pękniętym żebrem,po powrocie z imprezy poszedłem na MR odcinka lędźwiowego i wyszło
-protuzja tylna szerokopodstawna krążka L-S1 uciskiem worka oponowego i obu korzeni rdzeniowych ,i jeszcze z dyskiem coś chcieli robić ale zgubiłem tą kartkę
boli jak cholera
Kamil
BODZIO pisze:Stang ,ja na Zmote pojechałem z pękniętym żebrem,po powrocie z imprezy poszedłem na MR odcinka lędźwiowego i wyszło
-protuzja tylna szerokopodstawna krążka L-S1 uciskiem worka oponowego i obu korzeni rdzeniowych ,i jeszcze z dyskiem coś chcieli robić ale zgubiłem tą kartkę
boli jak cholera
Kamil
Tak, tak, tak...
róbcie za gieroii a za dziesięć lat zamiast zmoty będzie dwókółka - czego Waszym "połówkom" nie życzę !
Też ślinka mi ciekła po brodzie na myśl o TLT : żona - odcinek lędźwiowy, ja - szyjny i lędźwiowy... tylko my - rocznik 1948.
Pomyślcie, cholera, kto Was na tym wózku będzie woził ? dzieci ? za pomocą dzojstika w palmtopie ? wirtualna niania ? a może , po "spartańsku" po "60-ce" ze skały ?
wqurwa dostałem, sorka !
PS
Marcin
Żal mi takich spotkań - znaczy, że nie ma mnie tam...
Jeszcze tylko parę wiosen, jeszcze parę przygód z losem...
Dlatego też na razie odpuszczam do momentu naprawy
Kamil młody jeszcze jesteś to se możesz pozwolić a i tak jak minie Ci 4-ka z przodu to wszystko zacznie wychodzić tak jak mi... ja już nie mam takiego parcia... miałem chrapkę na kilka pudeł w kilku zacnych imprezach i je osiągnąłem teraz niech inni się cieszą mam już w szyi kawałek implantu a na dole mi nie potrzeba więc wolę się ponaprawiać żeby potem móc jeszcze przez wiele lat się cieszyć z off-roadu, nart, quadów, skuterów wodnych i innych atrakcji a życie jest dłuuugie
Była Zuza evoIII
Załoga Ostrołęcko - Ełcka extrem Stang-Cichy
Jeep WJ