wiekszosc z tych z ktorymi tu rozmawiam, mowi tak, ze by wystartował w extremie, ale nie startuje bo obżynki przyjeżdzają...
wiec moze olać masy a zastosować prosty układ, w dużym uproszczeniu, jeśli auto pocięte to do proto niepocięte, to do serii
rama,mosty, nadwozie seryjne a nie obcięte za fotelem
chyba tak to u sąsiadów wschodnich wygląda, że przeróbki do pewnego miejsca to jeszcze seria, a powyżej tego miejsca to już proto. oni nie patrzą na wyciągarke, tylko np. na długość nadwozia w stosunku do oryginału, rozstaw osi itd. Takie rzeczy na pierwszy rzut oka widać wiec raczej nie bedzie problemow...
Co do mechanikow - bedzie tego coraz więcej, po pierwsze - jest już kilka G nieciętych z mechanikami za fotelem, po drugie - LandRover montru tez jest zdecydowanie normalnym samochodem:D i jak widać są oryginalne mechaniki, po trzecie patrole też mają mechaniki i nie muszą być pocięte zeby móc ich używać... wiec wydaje sie ze jest dla kogo robic

Jeśli do suzuki wstawi mechanika, ale zostawi bude bez zmian zewnętrznych, to w sumie czemu nie...
To upraszcza o tyle ze masz samochody seria, i samochody nie seria. A co kto sobie do serii wstawi to trudno.
Bo 'walka' z czymś co ma mosty, rame, fotele i kierownice, a reszte obcięto, nie ma sensu. Z drugiej strony walka z czymś kompletnym, ale z tirforem też nie ma sensu...
Z trzeciej strony - gdyby próby były zrobione z głową

to wtedy dalo by sie zniwelować róznice elektryk/mechanik

natomiast nigdy nie zniweluje sie róznicy auto seryjne/konstrukcja własna oparta na 20 metrach rury i wiaderku elektrod, no nie ma siły, tam nie ma co porównywać.
Kwestia dodatków - klatki zewnętrznej na ten przykład - tu niech sie wypowie ktoś inny - Montru założysz sobie w serii klatke ?:) Albo Wstyś ? Albo Seba ?