
Rytro - start

Pierwszy bród - Toyota Jarka i Marzeny

Kolizja - odpadło przednie koło. Już mieliśmy jechać do domu pod koniec pierwszego dnia, ale reszta ekipy nie pozwoliła nam
Po dwóch godzinach Toyka była zdolna do jazdy. Co prawda bez zderzaka, ale za to nabrała rasowego wyglądu.

I jedziemy dalej

Nad Wisłą Franc robi pokazową wklejkę.

AT'eki też przejechały

Przeprawa przez Wisłę ręcznie napędzanym promem.

My zwiedzamy, autka czekają.

Pyszny obiad w totalnej dziczy.

Adam parkuje auto "w zatokę"

Witek napiera

Kolejna myjka.

Odcinek "PGR"

Jest OK

Praca zbiorowa. Tubylcy stwierdzili, że nie ma drogi i wczoraj tam utopili ciągnik...

...ale wszyscy przejechali.

Kolumna najeżda na Frombork.

I ostatnia fotka na tle morza.
Podsumowując. Super impreza polecam każdemu.
Będą Państwo naprawdę bardzo zadowoleni
Mimo komplikacji przejechaliśmy Transpolonię do końca, jeszcze raz wielkie podziękowania dla osób które pomogły doprowadzić auto do ładu po kolizji.
Z czystym sumieniem polecam iprezę każdemu kto chce jechać z dzieciakiem. Nasza mała nie korzystała z GameBoya i Mp3, cały czas czekała kiedy znowu będziemy taplać się w błocku.
Dla amatorów wklejania się "po cyce" też coś jest.
Dla każdego coś miłego.
Pozdrawiam wszystkich i idę wypalać płytki ze zdjęciami.