Rozwiń się prosze co ci dzieci na quadach złego zrobilyIgnacy Patrol pisze:Z quadami to dziwna sprawa kolego, akurat było ich nie dużo...a w tym dwójka dzieci i kolega na "golasie" co nawet błotko omijał...O jakim ciśnieniu mówisz, niby z kim mielibyśmy rywalizować, jak nie sami ze sobą tzn z trudnością terenu?
No dzieci to od razu wykluczyłem z podejrzeń, miło było popatrzeć z góry w nocy jak walczyły w wąwozie, brawo!!!
Chyba za bardzo nam się udziela ta atmosfera...
Powiem tak, ujeździłem się. Trasy ułożone z głową, urozmaicone próby, było wszystko błoto, dywany, woda, podjazdy i zjazdy oraz trawersy. Był też czas na pogaduchy na trasie, na sen, na awarie, no może dla mnie troszkę pechowe, po małej rolce zdjęło mi oponę- dzięki za powietrze Ewo i Jacku, inaczej bym musiał z wąwozu na feldze wyjeżdżać, niestety ucierpiało na tym wszystkim moje żebro i stąd nie potańczyłem na Imprezie, ale jak to się mówi do wesela się zagoi.