Strona 1 z 13

40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe

: 25 października 2009, o 17:50
autor: franc
Dzięki za wszystko.

Powiem Wam tylko jedno: Robert i Domino oraz Ewunia z Twardym jakby chcieli objechali by wszystko równo ze Szczurami :lol:
Ale ONI po prostu byli i za to ode mnie Szacun :!:
Nieważne miejsce w srajdzie -Najważniejsi są ludzie :!:

Tu piszcie co i jak i proszę o wyrażanie swoich impresji w nieco bardziej rozbudowany sposób niż GRUBO :?: oraz zajebiście :wink:

Kocham Was jesteście wspaniali ale muszę odśnieżać

Jeszcze do jutra Rutczano-Tartaczanin
Franc vel Inż Karwowski


PS. DLA NIECIERPLIWYCH i ŻCIŚNIENIOWANYCH :lol:

EKSTREM
PL3
1.Cichy/Szczur
2.Marcin/Magda
3.Suzus/Arek
3.Rufio/Ma-Rysia
4.Robert/Domino
5.Ewa/Jacek

PL2
1.Kuba/Mariusz-Polaris
2.Marcin/Piotr-Defender
3.Prox/Irek-Jimnik

PL1
1.Marcin/Marcin-Zebra
1.Maciek/Robert-Zebra
2.Castrol
3.Bulas

Przygoda
1.Michsł/Artur-Samurai
2.Darek/Jarek-Jeep
3.Piotrusz-Toyota Lc

TURYSTYK
SALATA/KOTLET-the best of

Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe

: 25 października 2009, o 18:21
autor: Stang
No to przenoszę posta :roll:

Generalnie Zmota już dawno wpisała mi się w kalendarz na wszystkie następne lata z wiadomych względów :D więc nie wiem czy znów mam pisać że było ... przecież i tak każdy kto był choć raz na Zmocie zawsze będzie wracał bo jak zwykle było megacholerniezajebiścieigrubo !!! To najlepsza impreza przeprawowa w tej krainie i nie wiem czy tylko w tej :!:
Franc z całą ekipą wsadzili jak zwykle w Zmotę całe serducho - jedno powiem Franc i reszta jesteście W I E L C Y !!! i dzięki wam za to bo organizujecie nam chwile które zostaną w naszych sercach na zawsze 8) Rok bez Zmoty to zmarnowany rok :!:

Cichy i Szczur jeszcze raz gratulacje :!: zamknąć Zmotowy roadbook o piątej rano z kompletem pieczątek i objechać całą Polską czołówkę pucharową to nie lada wyczyn :!:
Pozostałym również gratulacje za świetne wyniki 8)
Dzięki Mike za jak zwykle wspólną teamową jazdę i za wsio prócz chrapania w nocy :wink:
Wszystkich Was miło było znów spotkać - już tęsknić zaczynam :roll:

Szkoda że musiałem walczyć z napędem, zdjętą oponą i zerwaną liną zamiast z próbami :cry: no cóż taki sport że raz na wozie a raz pod :?
ale za to próbę PRL pojechałem tam i z powrotem dwa razy - rewelacja, "nieoczekiwana zmiana miejsc" taką miałem ochotę a tu liny brak :(
zresztą wszystkie próby sam miód dla koneserów :D i Zuzia w końcu zaczęła po trawersach w miarę normalnie jeździć :)

Bankiet PIERWSZA LIGA :D

Ewelina powiem to samo co rok temu jesteś Mistrzynią Parkietu - dzięki za wspólną zabawę nie mogę se odżałować że mi tak szybko nogi wysiadły :cry: bo bym tańcowali do rana :wink: Już oszczędzam nogi na przyszły rok :wink:

Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe

: 25 października 2009, o 18:23
autor: Adas
My już w domu Remek , Agatka , Majcher było mega :D

no a na imprezie było GRUUBO, powiem więcej KUR.A BARDZO GRUUUBO :mrgreen: , klimat nam się udzielił :mrgreen: , no nie obeszło się bez kilku szyderstw :mrgreen:,ale były one niezbędne :mrgreen:
Szacun dla zwycięzców, my se przyjechaliśmy na 4 w PL1 ,ale co tam przecież każdy się musi wyspać a w nocy w lesie strasznie jest :mrgreen:
Moja niskobudżetowa pokraka :mrgreen: dojechał ,ale kilka awarii miała gnida, nie wiem dlaczego przecież serwisuję ją w ASO :mrgreen:

kilka fotek http://picasaweb.google.com/adam.babkie ... 3906862466" onclick="window.open(this.href);return false;

Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe

: 25 października 2009, o 18:40
autor: kosa20
to się przenoszę z postem...

Dzięki wielkie, zabawa była przednia, klimaty terenowe i ludzkie niesamowite. Aż żal, że nie trwało to dzień dłużej.
Wielkie DZIĘKI dla całej Zmotowej ekipy i wszystkich uczestników za super zabawę, brak nerwów, pomoc i uśmiechy. Nie widziałem ani razu na trasie żadnego "ciśnienia" u nikogo. To naprawdę świetne i fantastyczne.
Przyszły rok obowiązkowo, kwatera już zarezerwowana.
no :mrgreen:

ps1. Franc, wielki SZACUN za przemówienie na bankiecie




ps2. Szybko się z Młodym zwinęliśmy z bankietu, ale słyszałem, że sporo nas ominęło. Szkoda, że z niektórym mało było adrenaliny na trasie... :roll:

Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe

: 25 października 2009, o 19:33
autor: Pit Bull
Dzięki za wspólną zabawę i organizatorom i zawodnikom :mrgreen:
Było grubo , jak zwykle :D
Gratulacje dla zwyciezców.

Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe

: 25 października 2009, o 19:38
autor: januszmonster
byloby de best - gdyby nie ....... ASFALT hehe !!
godzina 20 w piatek - wlasnie sie rozkrecilem a tu dupniecie na asfalcie - musielismy zawrocic - nie moglem wypiac 4X4 .....delikatna zawrotka i na ostatnim zawijcu pekla półoś (blokada 100%) - czuje sie jak dziesieciolatek ktory w latach 70" na gwiazdkę dostał kolejkę PIKO i po jej rozłożeniu na podłodze włączeniu na chwilkę okazuje się że to prezent był nie dla mnie :-(

pamietam te super czasy lat 70" i częste spotkania rodzinne - o czym Franz mówiłeś ..... dawnych wspomnień czar , i tak jak Ty zawsze to mówiłem , może i nic nie było w sklepach ale było miło , rodzinnie i ludzie byli super ..... tak jak na Zmocie !!!

w przyszłym roku zapisuje sie do turystyka zakładam blokade włączaną i spreżynki do mojego samurajka i pilota łańcuchem do samochodu na tydzień przed Zmotą - bo teraz dość pojedyńczo było (bez pilotki) , mam nadzieje ze rzeka tez bedzie bo nie zdążyłem "zaliczyć"

tak sie tym przejąłem (peknieciem) ze mózg mi się wyłączył i się zawinąłem do domu zaraz po zalawetowaniu zamiast sie wprosic do kolegow i jechac dalej jako drugi pilot - a pro po - dzieki i pozdrawiam kolegow z którymi przez chwilke sie toczylem (drugi samurajek i ...... sorki było ciemno i nie zapamietalem nic wiecej .........po za tym zaawansowany wiek 44 .... robi swoje)

januszmonster (niebieski samurai w przygodzie)

Super imprezka - pozdrawiam wszystkich i w 2010 melduje sie do odprawy na wyprawe

Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe

: 25 października 2009, o 19:58
autor: mel
Dla mnie było na prawdę z chlebkiem - no i w końcu w PL 3, choć auto jak zawsze nie skończone.
Bankiet - do końca ciałem, duchem .....hmm......... z paroma białymi plamami. Tańce jak zwykle na końcu bankietu :mrgreen: - całe szczęście, że jeżdżą w ofroadzie dziewczyny, bo taniec dwóch facetów skończył się..... sami wiecie jak...... Brawa dla organizatorów, pozdrowienia dla wszystkich uczestników - do następnego razu......
Proszę jeszcze uczciwego znalazcę o zwrot czołówki,......... albo komuś ją pożyczyłem na bankiecie i nie pamiętam komu.... :mrgreen:

Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe

: 25 października 2009, o 20:17
autor: Adamos
Trasa nie przerażała kilometrami :!:
Klimat to wiadomo itd jak co rok wypasik :wink:
Mega hiper jak dla mnie próby to kobietą pracującą no i DUPA tyż na kółeczkach ofkors :mrgreen:

Pozdr

Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe

: 25 października 2009, o 20:32
autor: Adas A
Cóż powiedzieć, tak naprawdę sam nie wiem.

Po pierwsze: bardzo się cieszę z tego jak dobrze zaczęła nam się przygoda z łofrołdem. Bo trochę ponad rok temu wzięliśmy udział w pierwszym czymś zwanym rajdem, czyli Operacja Orzysz. I jakoś tak przez ten rok, patrząc z pozycji siedzącej dzisiaj, okazuje się, że mieliśmy mega farta, trafiając na odpowiednich ludzi. Zaczęło się od Zebry, potem parę zlocików, potem pierwsza Z i... i dziękuję Najwyższemu, że to właśnie Ci ludzie, Ci bezciśnieniowcy na przemiłych imprezach pokazali nam czym naprawdę jest offroad, o co chodzi w tej całej zabawie i jak czerpać z tego przyjemność. I uwierzcie mi, właśnie teraz uświadomiłem sobie, że zapomniałem nawet podpisać roadbooka i mam to w d... , a szkoda mi tego, że nie udało mi się pożegnać porządnie ze wszystkimi, kurca, jak to mawia Marcin, bomba. Tak więc, bez patosu i rozklejania się: dzięki. Dzięki wielkie dla franca, ekipy orgów, całej Zebry, dla Szczura i Tomka, dla Szejka za pomoc przy wydostaniu się z matni, dla dwóch panów, (nie pamiętam nazwisk ani ksyw, ale duże podziękowanie) za pomoc w odpaleniu samochodu, dla przemiłych ludzi, z którymi mieliśmy okazję posiedzieć i pogadać na bankiecie czyli Wojtka M, chłopaków ze Skorpiona, Rufia..

Po drugie: trasa. wyjeździliśmy się jak trzeba, mimo drobnych i denerwujących awarii czyli od początku: przetyczka od haka, przegub, zgubione kluczyki, koło zgubione na asfalcie, lampa, stalowka na tyle, syntetyk wkręcony w zblocze.. Zrobiliśmy co daliśmy radę, trasa dała nam w kość, pokazała ile jeszcze przed nami, ile jeszcze nam brakuje.
Cała ta Zmota była naprawdę uczącym przeżyciem; zarówno mnie i Bartka jako pilotów jak i tatę jako kierowcę.
A co do terenów, to cóż rzec, byłem urzeczony, nie tylko ja, a jaka radocha była, jak w odległości 10m od siebie skakaliśmy na 40 latku na tym dywanie i czuć było jak się wszystko trzęsie, bardzo ladny PRL i 07 zgłoś się, Pewex :shock: . Jedyne co mi się z prób mniej podobało to Kobieta Pracująca i szacun dla tych którzy ją przejechali albo się tego podjęli.

kurde no, aż żal serce ściska, że to już wszystko się niestety skończyło, ale cóż, widzimy się na kolejnej Z, nieważne jak i gdzie, byle zdrówko pozwoliło.

pozdr. Adaś, Artur i Bartek z Białej Geli

PS. historia jak widać lubi się powtarzać: pamiętasz Marcin jak opowiadałeś sytuację z portfelem na Kaszubii? nasz klucz, nie wiem jakim cudem, ODNALAZŁ się na bankiecie :)
PPS. tekst filozoficzny Szczura niosącego nagrodę gdy wychodził z imprezy po potłuczeniu statuetek: 'W dupie mam te wszystkie ich puchary i miejsca zasrane'...
objął mocniej lodówkę i dodał: 'Ale lodówka to się przyda' :mrgreen:

Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe

: 25 października 2009, o 20:48
autor: Dreadmaster
Witam serdecznie ;p
Rajdzik pierwsza klasa ! Tylko jedna rzecz mnie smuci tak jak wspominałem na bankiecie :( ktoś przez "przypadek" zabrał moje trapy pomarańczowe z "nieoczekiwanej zmiany miejsc" .
Jeśli ktoś o nich słyszał to prosze o wiadomość na PR :* Dzięki wielkie !
Kosiarka górą ! :P

Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe

: 25 października 2009, o 22:00
autor: marian
teraz JA.
było jak zwykle mega zajebiście, było to co lubie- TEREN, WODA (ognista) i KOBIETY :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
próby ułożone na grubo. trawersy z fantazją, rzeczka milutka, podjazdy i zjazdy ostrawe no i tak jak objecałeś znikome ilośći gnoju (skromny Pewex i Czterdziestolatek).
Podsumowując masz fantazję
Już zapisuję się na kolejną edycję
Pozdrawiam -Piętaszki team

Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe

: 25 października 2009, o 22:34
autor: rufio
FU FU FU HEJ HEJ HEJ :mrgreen: Jak zwykle zadowoleni 8) Okazalo sie ze najciezsza przeprawa zaczyna sie po zdaniu karty :twisted: JECHALEM JAK ZAWSZE :twisted: SKONCZYLEM JAK ZAWSZE :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: HEJ HEJ HEJ

Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe

: 25 października 2009, o 22:52
autor: marian
rufio pisze:FU FU FU HEJ HEJ HEJ :mrgreen: Jak zwykle zadowoleni 8) Okazalo sie ze najciezsza przeprawa zaczyna sie po zdaniu karty :twisted: JECHALEM JAK ZAWSZE :twisted: SKONCZYLEM JAK ZAWSZE :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: HEJ HEJ HEJ
Ciągle swiętujesz???

Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe

: 25 października 2009, o 22:56
autor: rufio
marian pisze:
rufio pisze:FU FU FU HEJ HEJ HEJ :mrgreen: Jak zwykle zadowoleni 8) Okazalo sie ze najciezsza przeprawa zaczyna sie po zdaniu karty :twisted: JECHALEM JAK ZAWSZE :twisted: SKONCZYLEM JAK ZAWSZE :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: HEJ HEJ HEJ
Ciągle swiętujesz???
TA 8) HEJ HEJ HEJ :mrgreen:

Re: 40 lat minęło jak jeden dzień- Impresje postartowe

: 26 października 2009, o 00:21
autor: Klamer
No i po imprezie.
W tym roku jechaliśmy na Zmotę z jednym zamysłem - przejechać całą trasę nie niszcząc auta.
Udało nam się mimo, iż Patrol polubił pobocze przy wiatrakach i na przekór zmusza nas do rozpoczynania każdej Zmoty drobnymi dłubaninami w tym właśnie miejscu - tym razem lewe powietrze do pompy dochodziło z nieszczelnego węża paliwowego, co udało się po kilku poradach m.in Remka i Twardego wyeliminować, ale na kolejnej edycji znów tam rozpoczniemy :D
Franc chciałbym Ci podziękować, że wytworzyłeś atmosferę iz, mimo ostrego współzawodnictwa między pretendentami do pierwszego miejsca w klasie, istnieje chęć pomocy innym (poza jednym wysoko ciśnieniowym wyjątkiem), Wspomniany wcześniej Jacek wraz z Ewą zatrzymali się, by spytać jak mogą pomóc, Suzus miał czas pomóc Grzegorzowi jak w Jimniku padł bendiks, Szczury potrafiły znaleźć czas aby pomóc nam wyciągnąć się z łagru, jak zabrakło grubych drzew w okolicy (Szczury - wielkie dzięki).
Ogromne dzięki również wszystkim, którzy pomagali nam wyciągać się z miejsc gdzie kierowca zdrowo dał ciała :oops:
Trasa mega techniczna gdzie trzeba było mocno myśleć z tak urokliwymi miejscami jak PRL (wiszące na zboczach auta przypominały, że to jest impreza przeprawowa a nie wyprawówka), czy jazda po taśmach na trawersach, gdzie nawet osoby postronne mogły śledzić jak należy (bądź nie należy :wink: ) pokonywać trawersy, czy wreszcie Pewex, i mega gnój, gdzie zielskiem zebranym z mostów można by kryć dachy.
Wszystko zapięte na ostatni guzik, a Bankiet - bajka - tylko po tym żółtym trzeba poczekać dłużej, żeby wsiąść za koło :)
Dziękuję w imieniu swoim i myślę, że i Rzeźnika
Wpisujemy się na kolejną edycję, ale jeszcze nie wiemy do końca w jakiej klasie ...