Strona 1 z 4
After Radom
: 20 września 2009, o 19:59
autor: Nowik
Hej,
Adrenalinka.pl cała (z kilkoma śladami trudów maratonu), z bardzo dobrymi, życiowymi wynikami !!!
Logistycznie chyba też wyszło nie najgorzej.
2,3,4,6,7,9 to numery teamowych sektorów. Można też obstawić numerki w totka

Re: After Radom
: 20 września 2009, o 20:28
autor: ap4x4
My wróciliśmy do domu o 17tej.
Zjadłem i ..... właśnie się teraz obudziłem

Re: After Radom
: 20 września 2009, o 22:13
autor: Artur
Rzuciłem się poprawić nadwątloną po Józefowie reputację

. Tym razem więcej wyprzedzałem niż byłem wyprzedzany. Te nieszczęsne OTB z kładki, na dyńkę, prosto w drzewo i błoto, było na własne życzenie. Facet krzyczał "wąska kładka" ale za cholerę nie spodziewałem się dwóch dech ze szparą w środku

wpadłem na tę kładkę pod kątem ze 20 na godzinę i jeszcze wpięty w SPD. Dechy były cholernie długie i już na początku wiedziałem, że powinienem raczej przepychać rower niż jechać na "bandytę" Za chwilę trafiłem kołem w szparę a potem zabrakło mi miejsca na prawej desce no i było pierdut

Wpadłem na drzewo, rozbiłem głowę, okulary otarły twarz... jakaś dziewczyna chciała pomagać. W amoku pognałem dalej, udało się dojechać i jeszcze awansować z sektora

Nie dałem się, Jarek pokwitował mój odbiór z rąk nawiedzonej sanitariuszki i w końcu jestem w domu.
Zagubione w błocie okulary znalazł uczynny kolega z trasy, podarty plecak da radę pozszywać, rower jest cały.
Na pociechę, sam wielki Zamana stwierdził, że o włos nie spadł z tej cholernej kładki
Re: After Radom
: 20 września 2009, o 22:35
autor: franc
No to Chwała Bogu, że wszystko OK
Ja też jadąc po kładce myślałem, że będzie dramat- cholernie niebezpieczne miejsce to było

Re: After Radom
: 21 września 2009, o 07:33
autor: Amikolaj
Uff, ciesze sie, ze Artur jest w jednym kawalku i z glowa wszystko ok. Pier... olony Twardziel! Kladka byla mordercza. Milimetry dzielily moje przednie kolo od tej szpary i oblalem sie potem z nerwowo. Za soba slyszalem ryko kogos kto tam runal. A wystarczyloby przybic kawalek blaszki albo cienkiej dykty.... No ale to ma byc MTB, wiec pewnie organizator nie moze latac wszelkich dziur.
Mnie sie wczoraj jechalo od poczatku fatalnie. Z bolem brzucha i brakiem jakiejkolwiek radosci z jazdy myslalem, ze wycofam sie po 12km. Ale swiadomosc, ze jade juz nie tylko na wlasne konto ale zespolowe a na mecie czeka nasza samotna Cheerleaderka (motywacja pozytywna) oraz, ze bedzie to straszny obciach przed Wami (mocarna motywacja negatywna) dociagnely mnie do konca.
Dzis juz wydobrzalem i strasznie sie ciesze, ze i mnie i wszystkim udalo sie dojechac na wysmienitych pozycjach.
Dlatego Wielkie Dzieki! dla calego teamu Adrenalinka.pl za ....istnienie!
N A P I E R A M Y dalej!
Re: After Radom
: 21 września 2009, o 09:10
autor: ap4x4
Artur gratulacje że mimo nie małej wywrotki dojechałeś do mety w dodatku poprawiając się w sektorach.
Moje odczucia są dużo lepsze niż po Mławie gdzie od 30 km jechałem na głodzie.
Tym razem zjadłem porządnie śniadanie a po drodze do Radomia Hot-dogi i batony Prince Polo
W czasie wyścigu również nie żałowałem sobie batonów, bananów i bidonów.
Do mety dojechałem w lepszym humorze niż ostatnio ale piekielnie zmęczony i z mocno obitą częścią ciała na 4 litery.
Jesteśmy zadowoleni z tego wyjazdu. Benia mogła się poopalać

A Albercik zobaczył fajną imprezę i powiedział że w Jabłonnie startuje.
Re: After Radom
: 21 września 2009, o 09:52
autor: imbir
No dla mnie najważniejsze jest, żeśmy cało wyszli znowu bez kontuzji, że Arturowi nic poważnego się nie stało. Jednak jazda na pędzie między drzewami daje pewną dozę ryzyka i jest to dyscyplina na pewno kontuzjogenna :-). Na forum ludzie piszą o dziewczynie potrąconej przez samochód i to na strzeżonym przez policaj przejeździe. Niezły debiut miała. Piszą też o jakimś nieoznakowanym szlabanie, w który jakiś gość się wbił. Gratuluję wyników !!!
Re: After Radom
: 21 września 2009, o 09:54
autor: imbir
Nowik pisze:Hej,
Adrenalinka.pl cała (z kilkoma śladami trudów maratonu), z bardzo dobrymi, życiowymi wynikami !!!
Logistycznie chyba też wyszło nie najgorzej.
2,3,4,6,7,9 to numery teamowych sektorów. Można też obstawić numerki w totka

Logistycznie wyszło znakomicie i perfekcyjnie. Zabrakło mi 50 sek. do 6 sektora :-) Andrzej dał ognia. Muszę spróbować z tymi hamburgerami :-)
Re: After Radom
: 21 września 2009, o 10:04
autor: ap4x4
A adrenalinka.pl wśród sklasyfikowanych 188 klubów zajmuje 129 miejsce (2114p.)
Napieramy

Re: After Radom
: 21 września 2009, o 10:15
autor: benia
Panowie chylę czoła za super wyniki 'klub rośnie w siłę"
za rok i ja zaczynam przygodę z rowerem, myślę że i Albercik da się namówić do startu w naszym klubie
samotna Cheerleaderka
Koniecznie jednolite stroje nie mogłam was rozpoznać w tym tłumie

Re: After Radom
: 21 września 2009, o 10:25
autor: franc
Poczytałem forum Mazovii i po Radomiu jest tam dyskusja o mostku
Hmm.... ja tez pokonałem rzeczkę w bród ale nie czuję się oszustem

Tam nie było żadnych taśm zabraniających i mnóstwo ludzi jechało. Poza tym były też strzałki
Myślę, ze wyszło na remis bo poźniej pojechałem sobie asfaltem dodatkowe 3km szukając skrętu przez rów
Ale generalnie chyba zawsze tak będę robił- skoro nie jest otaśmowane- znaczy się można. Wybór odpowiedniej trasy to również element wyścigów czy rajdów.
Re: After Radom
: 21 września 2009, o 10:34
autor: ap4x4
Też czytam co się tam dzieje. Niezła awantura
Ja też zaliczam się do grona którzy mieli "mokre baletki"
Re: After Radom
: 21 września 2009, o 10:43
autor: Nowik
Ja stałem w korku, ale Franc dał przez wodę
Jak tu można zamieścić fotkę

Re: After Radom
: 21 września 2009, o 10:48
autor: franc
A tak

:
http://www.adrenalinka.pl/forum/viewtop ... f=36&t=293" onclick="window.open(this.href);return false;
Re: After Radom
: 21 września 2009, o 10:51
autor: ap4x4
No super

będą jakieś zdjęcia.