Strona 1 z 2

GÓRA KALWARIA 7.07 - PolandBike

: 30 czerwca 2013, o 13:34
autor: Nowik
Jakieś pomysły.
Kontuzje wyleczone, siły wróciły, dupeczka zdrowa, psycha domaga się dobrego wyniku (zwycięstwa? :wink: ).

Re: GÓRA KALWARIA 7.07 - PolandBike

: 30 czerwca 2013, o 20:58
autor: greg-GM
U mnie termin zajęty na spotkanie po latach.
Rowerowanie byłoby fajniejsze ale... nie tym razem.
Dobrze, że u ciebie Nowik już lepiej.
Zrobiłem dziś 117 km- dojechałem przez Głosów, Łoś, Żabieniec, Konstancin i płd-wsch kwartał lasu Kabackiego oraz ścieżkami Ursynowa.
No ale Nowika tam nie było - pracował.

Re: GÓRA KALWARIA 7.07 - PolandBike

: 1 lipca 2013, o 13:03
autor: ap4x4
Mój rower odpoczywa jeszcze przez 2 tygodnie
Jeszcze 2 tygodnie.
Jeszcze dwa.

Re: GÓRA KALWARIA 7.07 - PolandBike

: 2 lipca 2013, o 08:05
autor: greg-GM
ap4x4 pisze:Mój rower odpoczywa jeszcze przez 2 tygodnie
Jeszcze 2 tygodnie.
Jeszcze dwa.
Z tej wypowiedzi wynika, że ten twój rower to permanentny leniuch. Tu lato w pełni i nawet jeśli którego ranka było tyko 11 st. C, to przecież nie był to powód żeby nie zaprzęgnąć rumaka do pracy ..., a kolega jeszcze przez dwa tygodnie ...
jak tak można bez kręcenia :roll:
A może to jest zbieranie energii przed jakąś wieloetapówką?
No w każdym razie brzmi to jak "jeszcze dwa" a potem jak się ruszę to minie nikt nie zatrzyma aż ... na tour de france :D
Czekamy na relacje z każdej trasy.
U mnie po niedzielnej niespodziewanej 117 km wycieczce (zamiast pracy) :D (którą zakończyłem do 12:30) - 2850 km
Pozdrawiam wszystkich kręcących i nieobecnego "Ormianina".

Re: GÓRA KALWARIA 7.07 - PolandBike

: 2 lipca 2013, o 08:35
autor: imbir
Witam rowerowychy maniaków. Tylko wrocilem ze slonecznej Armenii, pierwszy dzien w pracy i b. powazna kontuzja. Zwichniecie stawu barkowego. Jestem w gipsie 4 tygodnie, a potem zobaczymy, co dalej. Sezon uważam za zamknięty. :( Mikołaj mnie wczoraj ratował i niczym Wergiliusz i Dante przemierzaliśmy kręgi piekelne warszawskich punktów opieki zdrowotnej. :) Mikołaj wielkie podziękowania.

Re: GÓRA KALWARIA 7.07 - PolandBike

: 2 lipca 2013, o 09:09
autor: Nowik
No to kur... pięknie, pieknie kur...

A ja zastanawiałem się czy po południu nie wyjść na rower, a koledzy łamią się sami. Nie zadzwonili :(
A dlaczego kolega zapakował się w "skorupkę" aż na 4 tygodnie? Przecież TdF w TV trwa tylko 3 :wink:

Dziś do pracy jechałem przez Żwirki i Wigury. Boczkiem, ścieżynką przy działkach, a tu dziewczę dzwona prosto w drzewo. Ona cała, tylne koło wyskoczyło z haków, oba hamulce pękły linki. :shock:

ZDROWIA

Re: GÓRA KALWARIA 7.07 - PolandBike

: 2 lipca 2013, o 09:30
autor: greg-GM
imbir pisze:Witam rowerowychy maniaków. Tylko wrocilem ze slonecznej Armenii, pierwszy dzien w pracy i b. powazna kontuzja. Zwichniecie stawu barkowego. Jestem w gipsie 4 tygodnie, a potem zobaczymy, co dalej. Sezon uważam za zamknięty. :( Mikołaj mnie wczoraj ratował i niczym Wergiliusz i Dante przemierzaliśmy kręgi piekelne warszawskich punktów opieki zdrowotnej. :) Mikołaj wielkie podziękowania.
No wielka szkoda i strata dla drużyny ... tu tak fajnie sezon się rozkręca a kolega unieruchomiony - szczerze współczuję.
Trzeba koledze zabronić jeździć po ogrodzeniach :wink:
Imbir nie daj się !
i wracaj na trasy jak najszybciej :)

A tak a propos:
kolarstwo to jest sport najbardziej ze wszystkich wkręcający i wymagający zarazem,
i jak by to ujął znawca: i dopóki rama jest jedna a koła są okrągłe (i też dwa) to wszytko jest możliwe;
życzę wszystkim
żeby zawsze tak pozostało przed i powrocie z każdego kręcenia :D
zwycięstw nawet pomimo słabości 8)
oraz unikania kontuzji !!!

Re: GÓRA KALWARIA 7.07 - PolandBike

: 2 lipca 2013, o 09:43
autor: greg-GM
Nowik pisze:No to kur... pięknie, pieknie kur...

A ja zastanawiałem się czy po południu nie wyjść na rower, a koledzy łamią się sami. Nie zadzwonili :(
A dlaczego kolega zapakował się w "skorupkę" aż na 4 tygodnie? Przecież TdF w TV trwa tylko 3 :wink:

Dziś do pracy jechałem przez Żwirki i Wigury. Boczkiem, ścieżynką przy działkach, a tu dziewczę dzwona prosto w drzewo. Ona cała, tylne koło wyskoczyło z haków, oba hamulce pękły linki. :shock:

ZDROWIA
Nowik, no to nie jest z nami ( 40 +) tak źle; skoro dziewczę (jak to ująłeś) wpada na drzewo, jak sądzę z powodu twojej brawurowej jazdy na łuku - może była jakaś popisówka :wink: - przyznaj się. "... cicha woda, no nie poznaję kolegi"

A mój p.s z poprzedniego wpisu jak najbardziej aktualny.

Re: GÓRA KALWARIA 7.07 - PolandBike

: 2 lipca 2013, o 10:35
autor: Nowik
Dziewczę jechało lewą stroną "pasa ruchu". Ja spokojnie, aby się zbytnio nie zapocić przed pracą. Rura to będzie po pracy.

Imbir daj jakiś bardziej szczegółowy opis, bo na YouTube nie mogę znaleźć :wink:

Re: GÓRA KALWARIA 7.07 - PolandBike

: 2 lipca 2013, o 11:09
autor: imbir
Wczoraj w szpitalu spotkałem kolarza z rozbitą głową. Bandaż przesiąknięty krwią, kap, kap, kap. Nie zauważył schodów w dół. Zagadka. Czego nie miał na głowie podczas jazdy :?:

Re: GÓRA KALWARIA 7.07 - PolandBike

: 2 lipca 2013, o 11:31
autor: Nowik
Nie miał czapeczki z daszkiem. Jestem pierwszy? Jaka nagroda? :mrgreen:

Re: GÓRA KALWARIA 7.07 - PolandBike

: 2 lipca 2013, o 12:05
autor: greg-GM
Nowik pisze:Nie miał czapeczki z daszkiem. Jestem pierwszy? Jaka nagroda? :mrgreen:
Jak zwykle uścisk reki prezesa :!: za poprawną odpowiedź w dopuszczalnym limicie czasu GIGA :wink:
No bo jak by miał czapkę to by mógł w nią zbierać kap, kap, kap, to co cenne i ratuje życie ... krew ...
zimna krew - tak mówią niektórzy :wink: jest warta zachowania,
ale zachowanie rozsądku to coś cenniejszego od zimnej krwi - oczywiście - bez krwi to się nic dzieje - ale żeby tak bezcelowo ją przelewać :?:

Re: GÓRA KALWARIA 7.07 - PolandBike

: 5 lipca 2013, o 21:41
autor: ap4x4
Trzymaj się imbir.
Wiem że taka kontuzja uniemożliwiająca jeżdżenie rowerem w środku sezonu zwłaszcza dla Ciebie jest szczególnie bolesna.
Ale przynajmniej TDF obejrzysz na bieżąco :)

Re: GÓRA KALWARIA 7.07 - PolandBike

: 8 lipca 2013, o 09:11
autor: Nowik
I po zawodach. Dojechałem cały.
Trasa typowo mazowiecka. Pierwsze 33km do rozjazdu MINI/MAX bardzo szybkie. Same pociągi. Załapałem się za dwoma paniami 20+, a widoki jakie!! Żal było wyprzedzać .W ciągu pierwszej godziny nakręciłem 25km. Klika odcinków asfaltowych, gdzie można było spokojnie przekąsić.Trasa częściowo zahaczała o rejony Piaseczna (Lasów Chojnowskich) z Mazovii. Jedna duża piaskownica + strumyk z buta - niestety podjazd na drugim brzegu to 3m skarpa z piachu, nie dało rady. Tuż przed rozjazdem zaczęło się typowe XC. Zjazdy strome. Na rozgrzewce były obawy, ale adrenalina (adrenalinka.pl :wink: ) robi swoje i wszystko na kołach. Na wale za Czerskiem kartoflisko, krótka koncentracja przeciwników (podobno zgubiliśmy trasę) i dalej ogień. Podjazd na podzamcze, wokół murów, fosa, główne wejście, kościół i w dół w sady. Tu trochę bałaganu. I wreszcie wisienka na torcie - podjazd po bruku ul. Św.Antka do miasteczka, jeszcze krótki finisz na "górokalwaryjskiej przełęczy" i kreska.

Chętnie start zadedykuję koledze Imbirowi, ale czy wynik jest godny pochwały? (choć jechało mi się dobrze, to rezultaty trochę smucą).
MAX 54,5km (oficjanie podają 50km) czas: 2:23:14, Vśr=ok.22km/h, miejsce Open 103/169, miejsce M4 22/40

Jeszcze zapomniałem o wywiadzie dla bliżej niezidentyfikowanej telewizji. Już jestem gwiazdą, celebrytą :shock:

Re: GÓRA KALWARIA 7.07 - PolandBike

: 8 lipca 2013, o 10:07
autor: imbir
Dzieki Panowie za wsparcie, dobre slowo i dedykacje wyscigu. :) Na razie tdf zostalo do ogladania jak wspomnial Andrzej. Nowik, ladna srednia i to dosc goraco bylo w niedziele. Jak bedziesz na treningu niedaleko ode mnie podjedz, bo mam dla Ciebie prezent od naszego poprzedniego sponsora, spotkanego w Armenii :)