Strona 1 z 2
LONDYN 2012
: 17 lipca 2012, o 22:09
autor: Nowik
Hej Adrenalinka,
Tu olimpijski Londyn. Dotarlem za kanal. Miasto ostatnio w ciaglym deszczu. Teraz troche lepiej. Ciagle sie szykuja - jeszcze spory balagan - ale tak jest wszedzie, oprocz polskiego Euro ;)
Dotychczas najbardziej podobaja mi sie rowerzysci, popychajacy ulicami po centrum. Trzeba miec sporo odwagi wsrod takiego ruchu. Czy angielski rower rozni sie od naszego, np. korby po lewej stronie ? Fajnie czepiaja rowery na ulicach. Trzeba zahaczyc wszystko: rame, kola... inaczej dajesz z buta, bo rowery towar chodliwy.
W tutejszych pubach to maja wybor piwa. Dla smakoszy raj.
Pozdro.
J.
Re: LONDYN 2012
: 18 lipca 2012, o 08:13
autor: imbir
Hallo, hallo nasz człowiek w Londynie. Może czas Ci pozwoli obejrzeć zmagania kolarzy. Zdawaj relacje :-) Piszesz, że rowerzyści maja słabo na ulicach. W Paryży zaobserwowałem, że bus pas jest też dla rowerów, szkoda, ze nie moga tego wprowadzić u nas. Niezły jest też system najmu rowerów, niestety ludziska strasznie je rozwalają i spore straty mają na biznesie. Może jakieś piwko zrobimy w Londynie? :-)
Re: LONDYN 2012
: 18 lipca 2012, o 21:38
autor: Nowik

Kolega Wyrzykowski bedzie komentatorem kolarstwa w Londynie dla TVP.
To kto i kiedy odwiedzi mnie w Londynie? Stawiam browca.
Dzis odwiedzilismy chinska dzielnice. Kolacja ile wejdzie za 6.90?. Jutro z rana odwiedzimy "pajacowo" czyli Palac Buckingham. Wieczorem moze na SOHO. Choc wolnego czasu coraz mniej.
Re: LONDYN 2012
: 19 lipca 2012, o 08:53
autor: imbir
Nowik pisze:
Kolega Wyrzykowski bedzie komentatorem kolarstwa w Londynie dla TVP.
.
O to widzę, że jednak w redakcji sportowej TVP ludzie myśla i wyciągają wnioski. Relacja TDP2012 w wykonaniu P. Sobczyńskiego, Kurzajewskiego i Szczęsnego to kolejny raz porażka. Ludzie po prostu z nich się śmieją. Próbowałem oglądać wyścig z ich komentarzami , ale dawałem radę do 2 min. potem szybko na Eurosport.
Re: LONDYN 2012
: 19 lipca 2012, o 11:43
autor: imbir
"Trasa wyścigu ze startu wspólnego na szosie jest bardzo ciekawa. Pierwsze 50 km przebiega w terenie płaskim wśród zabudowań. Jest dość dużo zakrętów. Następne dwadzieścia to teren falisty i jeden stromy podjazd o długości około 4 km. Później następuje wjazd na około 16 km rundę. Jest na niej 4,5-kilometrowy podjazd. Pierwsze 3 km to kąt nachylenia 5-10%, pozostałe 2 km są łagodniejsze. Na Igrzyskach mężczyźni będą mieli do przejechania 9 okrążeń a kobiety dwie. Z rundy do mety jest 40 km. Pierwsze 15 km to teren falisty"
Re: LONDYN 2012
: 19 lipca 2012, o 15:28
autor: ap4x4
Nowik pisze:Hej Adrenalinka,
Tu olimpijski Londyn. Dotarlem za kanal.
J.
Dobrze rozumiem? jesteś tam służbowo?
I będziesz do końca imprezy?
Re: LONDYN 2012
: 19 lipca 2012, o 21:57
autor: Nowik
Dobrze ze jestem sluzbowo, bo prywatnie na dluzsza mete to dosc drogo. Zostaje do konca imprezy.
Dzis byla wizyta pod "pajacowem" - akurat wiezli ksiezniczke Anne - czy to ta co spadla z konia? Z roweru mialaby blizej do ziemi ;) Paniusia ma troche latek.
Dalej przemaszerowalismy do Hyde Parku, ale schowali mownice, bo chcialem cos powiedziec na temat startow naszych kolegow w maratonach - upieklo im sie.
Pozniej praca. Niezly balagan maja Anglicy z sygnalem - podobno przemokl im swiatlowod pod kanalem
Wieczorem wpadlismy do pubu. Tylko od ludzkich rozmow miernik naciagnal 86dB

Trzeba miec zdrowie do picia.
Do piatku.
Re: LONDYN 2012
: 20 lipca 2012, o 08:40
autor: imbir
Nowik pisze:Dalej przemaszerowalismy do Hyde Parku, ale schowali mownice, bo chcialem cos powiedziec na temat startow naszych kolegow w maratonach - upieklo im sie.
.
Nie idzie startować. Za dużo kolarstwa w tv, trzeba oglądać. Polska reprezentacja jak zwykle kompromitejszyn. TdF nudne jak nigdy. Zero walki. :-)
Re: LONDYN 2012
: 23 lipca 2012, o 08:04
autor: Nowik
I po angielskim weekendzie. Co tu sie dzieje na ulicach SOHO, China Town i reszcie turystycznago Londynu. Istna warszawska strefa kibica.
Pogoda sie robi rodem z poludnia Europy. Ciekawe jak dlugo.
Cala ekipa TVP na miejscu. Pomylilem nazwisko Wyrzykowskiego z twarza Jaronskiego. Patrze, twarzy nie znam, ale glos znajomy. Jednak Eurosport nie puscil swoich do konkurencji.
Dzis ostatki zwiedzania. Jedziemy na "zero" czyli poludnik Greenwich - podobno i tak Amerykanie przesuneli go lekko w bok.
Jakies starty, traski koledzy zaliczyli?
Re: LONDYN 2012
: 24 lipca 2012, o 08:53
autor: imbir
Nowik pisze:Jakies starty, traski koledzy zaliczyli?
Ja zupełnie odpuściłem i czekam na Twój powrót, żeby zawalczyć na jesieni. :-)
Re: LONDYN 2012
: 24 lipca 2012, o 12:30
autor: Amikolaj
Novik, jak to jest z biletami? Jest jeszcze szansa aby dostać się na przykład na pływanie? W sieci oficjalnie to już niemożliwe. Na zapasy jakoś mi się nie chce iść
Ja ogarnąłem trochę kryzys zdrowotny mamy i bym chętnie sie kopnął z Bobi na dwa/trzy dni do Lądka. Wizz Air śmiga z Modlina jak szalony za psie pieniądze. Jakies lokum znajdę - hotel pod Londynem albo u znajomych.
Ale bez wejścia na areny to trochę bez sensu....
Re: LONDYN 2012
: 24 lipca 2012, o 12:58
autor: imbir
Amikolaj pisze:Novik, jak to jest z biletami? Jest jeszcze szansa aby dostać się na przykład na pływanie? W sieci oficjalnie to już niemożliwe. Na zapasy jakoś mi się nie chce iść
Ja ogarnąłem trochę kryzys zdrowotny mamy i bym chętnie sie kopnął z Bobi na dwa/trzy dni do Lądka. Wizz Air śmiga z Modlina jak szalony za psie pieniądze. Jakies lokum znajdę - hotel pod Londynem albo u znajomych.
Ale bez wejścia na areny to trochę bez sensu....
Podobno nie sprzedali biletów na nogę grupa z Egiptem po 40 Funtów. Ludzie niechętni.
Re: LONDYN 2012
: 24 lipca 2012, o 13:32
autor: Amikolaj
Potrafisz zachęcić. Egipcjanie kopiący piłkę w angielskim deszczu.... Epicka wizja

Re: LONDYN 2012
: 24 lipca 2012, o 17:13
autor: Nowik
Generalnie to bilety sprzedaja tylko przez internet. Jak tam brak, to brak.
Na plywanie to zawsze szybko bilety schodza. Podobno ma przyjechac 300 tysi kiboli ze satnow. A plywanie to USA i Australia.
Zostaje darmowe kolarstwo - szosa, maraton, chod itp.
Re: LONDYN 2012
: 24 lipca 2012, o 17:23
autor: Nowik
imbir pisze:Nowik pisze:Jakies starty, traski koledzy zaliczyli?
Ja zupełnie odpuściłem i czekam na Twój powrót, żeby zawalczyć na jesieni. :-)
Ja jesienia to slabo sie widze. Zero roweru od Kazika. Chyba tylko towarzysko.