Strona 6 z 11
Re: VI MAZOWIECKIE 13-14/08/2010
: 4 sierpnia 2010, o 10:28
autor: Adam.Ż
Stang pisze:No dobra niech stracę lubię chłopaków z Zebry więc trza będzie jakiegoś rolexa zanabyć
Albo nie... ścignę Mike'go niech On zanabędzie

bo ja nie cierpię zegarków brrrr

a i taniej będzie

lepiej sobie drzwi skombinuj bo inaczej będziesz miał kąpiele błotne w środku auta

Re: VI MAZOWIECKIE 13-14/08/2010
: 4 sierpnia 2010, o 12:43
autor: Stang
Eee tam drzwi za ciężkie
zresztą jak popełniliście tam jakąś próbę głębszą niż po cycki to ja się nie pcham pływać nie umiem a i za stary już jestem

Re: VI MAZOWIECKIE 13-14/08/2010
: 4 sierpnia 2010, o 12:52
autor: Adam.Ż
ale mówisz o wodzie czy o błocie??
w bagnie wpadłem po pas i dalej bym sie zagłębiał gdybym sie nie złapał gałęzi...
więc postanowiłem że będzie tam pieczątka

Re: VI MAZOWIECKIE 13-14/08/2010
: 5 sierpnia 2010, o 07:55
autor: Stang
Się pojedzie się zobaczy
na teraz by mi się nie chciało ale na próbie to co innego adrenalinka często działa i myśli się inaczej

Re: VI MAZOWIECKIE 13-14/08/2010
: 5 sierpnia 2010, o 09:06
autor: Adam.Ż
a i jeszcze czasami ktoś podpuści albo podniesie ciśnienie

Re: VI MAZOWIECKIE 13-14/08/2010
: 6 sierpnia 2010, o 10:07
autor: MikeWs
Stang pisze:Albo nie... ścignę Mike'go niech On zanabędzie

bo ja nie cierpię zegarków brrrr

a i taniej będzie

Ja zegarek jakiś tam mam, tylko jak go obłożę borowinką to i tak nic nie będzie na nim widać

Ty lepiej maskę i butlę załatw sobie

Re: VI MAZOWIECKIE 13-14/08/2010
: 8 sierpnia 2010, o 07:29
autor: Adam.Ż
Re: VI MAZOWIECKIE 13-14/08/2010
: 9 sierpnia 2010, o 07:39
autor: Adam.Ż
turystyk na dojazdówkach będzie miał przerąbane

Re: VI MAZOWIECKIE 13-14/08/2010
: 9 sierpnia 2010, o 08:20
autor: May_13
Wczoraj byłem na trasie Kormorana i tak zastanawiałem się - mając w pamięci Bobka i oglądając ostatnie zdjęcia z przygotowań do Mazowieckich, czy rzeczywiście chodzi nam o to by zrobić trasę na której można bezceremonialnie samochód utopić razem z kierowcą - często wartym wiele wkładu finansowego o życiu bezcennym nie mówiąc - czy też sprawdzić możliwości sprzętu i umiejętnosci i pracę zespołową załogi?

Mam dostęp do bagna którym nawet łosie za bardzo sie nie interesują i gdzie drzew po horyzont nie widać a kotwica jest bezuzyteczna

i jezioro gdzie peryskopowej będzie mało

, ale czy nie ciekawiej jest sprawdzić jak pracuje zawieszenie i kierowca przeciskając się na włos pomiedzy przeszkodami? Gdzie na karczowisku bez trapów samą wyciągarką niewiel się zrobi? Gdzie w końcu praca głową przynieść może więcej niż katowanie naszych wypieszczonych wehikułów?
Takie sobie tam przemyslenia

Re: VI MAZOWIECKIE 13-14/08/2010
: 9 sierpnia 2010, o 09:05
autor: Adam.Ż
utopić auto można praktycznie w każdym miejscu jeśli sie nie pomyśli...
Przykład mazowieckie 3 lata temu gdzie biały patrol utopił sie po dach podjeżdżając pod pieczątke, podczas gdy wystarczyło podjechać z drugiej strony i robiło się ją na suchych kołach - ale trzeba pomyśleć.
Podobnie jest z kolejnością - pierwsze auto ma do połowy koła, a już 10 będzie miało po maske.
Nie chcesz - nie robisz, nikt nie zmusza. Sam decydujesz czy wjechać czy nie.
Re: VI MAZOWIECKIE 13-14/08/2010
: 9 sierpnia 2010, o 14:44
autor: majcher
Re: VI MAZOWIECKIE 13-14/08/2010
: 9 sierpnia 2010, o 15:17
autor: Adam.Ż
grzybów szukałem

Re: VI MAZOWIECKIE 13-14/08/2010
: 9 sierpnia 2010, o 16:24
autor: DOCTOR
May_13 pisze:Wczoraj byłem na trasie Kormorana i tak zastanawiałem się - mając w pamięci Bobka i oglądając ostatnie zdjęcia z przygotowań do Mazowieckich, czy rzeczywiście chodzi nam o to by zrobić trasę na której można bezceremonialnie samochód utopić razem z kierowcą - często wartym wiele wkładu finansowego o życiu bezcennym nie mówiąc - czy też sprawdzić możliwości sprzętu i umiejętnosci i pracę zespołową załogi?

Mam dostęp do bagna którym nawet łosie za bardzo sie nie interesują i gdzie drzew po horyzont nie widać a kotwica jest bezuzyteczna

i jezioro gdzie peryskopowej będzie mało

, ale czy nie ciekawiej jest sprawdzić jak pracuje zawieszenie i kierowca przeciskając się na włos pomiedzy przeszkodami? Gdzie na karczowisku bez trapów samą wyciągarką niewiel się zrobi? Gdzie w końcu praca głową przynieść może więcej niż katowanie naszych wypieszczonych wehikułów?
Takie sobie tam przemyslenia

Dobrze przemyśliwujesz chłopie
Najgorszy szajs to wyścig wyciągarek, przez błoto nie do przejechania. Na kołach trza jeździć, nie na windach. Dobrze, że mamy do wyboru rajdy, które powoli nabierają specyficznego charakteru. Wiadomo mniej więcej, gdzie jechać na trawersy, gdzie w bagno itd.
Re: VI MAZOWIECKIE 13-14/08/2010
: 9 sierpnia 2010, o 21:59
autor: Stang
Taaa May_13 dobrze prawi... lubię błocko lubię wodę ale max po maskę wszystko co ponad to po prostu przegięcie

no chyba że org przewidzi parę podjazdów i da się pokombinować coby sprzętu i siebie przy okazji nie utopić to OK
Re: VI MAZOWIECKIE 13-14/08/2010
: 10 sierpnia 2010, o 06:31
autor: Ma-Rysia
Nie bardzo łapie te rozprawy
Robisz podjazd na próbe i oceniasz - dasz rade czy nie , nikt nikogo nie zmusza do zdobycia pieczątki , to jest tylko i wyłacznie decyzja kierowcy co zrobi dalej .A żaden organizator nie da gwarancji na zrobienie trasy do wysokosci maski

No chyba ze poprostu ,,S Z K O D A ,,( szkoda jest wtedy jak tesciowa wpadnie do studni) supermegadrogiegowszystkomogacegoautazamyliony
ale to inna bajka
Jeszcze pada

bedzie po dach