Strona 5 z 6

Re: Trawers Uralu i Płw Jamalski - luty 2016

: 17 lutego 2016, o 12:00
autor: Adam
No i wszystko jasne. Fajnie Marcin, że się odezwałeś, bo te kolejne punkty na mapie to rzeczywiście potrafią zszarpać nerwy. Nie ma tam w pakiecie krótkich wiadomości? Widziałem kiedyś taką opcję.
Powodzenia.

Re: Trawers Uralu i Płw Jamalski - luty 2016

: 17 lutego 2016, o 14:13
autor: as1
złego diabli nie biorę, więc spokojny jestem :mrgreen:

Re: Trawers Uralu i Płw Jamalski - luty 2016

: 18 lutego 2016, o 13:42
autor: imbir
Dziś znowu się miotają na tym Uralu. :( Od czterech godzin stoją w miejscu.

Re: Trawers Uralu i Płw Jamalski - luty 2016

: 18 lutego 2016, o 21:13
autor: LRPiotr
drażnić zaczyna mnie to urządzenie wygląda tak jak by zapomnieli czegoś z poprzedniego biwaku i kręcą sie w koło :(

Re: Trawers Uralu i Płw Jamalski - luty 2016

: 19 lutego 2016, o 10:01
autor: imbir
Teraz kierunek wschodni ???

Re: Trawers Uralu i Płw Jamalski - luty 2016

: 19 lutego 2016, o 10:37
autor: Wojtek
Dopiero znalazłem topic... Zazdroszczę takiej przygody ! Ze ścieżki wynika, że kręcą się po Ob'ie ? O co biega ?

Re: Trawers Uralu i Płw Jamalski - luty 2016

: 19 lutego 2016, o 14:13
autor: Adam
Kierunek Nadym. Więc albo te dziury na północ, ale to kawał drogi, albo po prostu przeprowadzają inspekcję stalinowskiej kolei.

Re: Trawers Uralu i Płw Jamalski - luty 2016

: 24 lutego 2016, o 13:28
autor: rad-t
No to dzisiaj powinni zlądować w kraju :)

Re: Trawers Uralu i Płw Jamalski - luty 2016

: 24 lutego 2016, o 16:19
autor: Wojtek
Mają jeszcze Białoruś do przejechania i dwie granice.

Re: Trawers Uralu i Płw Jamalski - luty 2016

: 24 lutego 2016, o 17:09
autor: jarekpuch
Marcin jedzie bezpośrednio do Suwałk, serdecznie zaprasza ; obiecuje dużo atrakcji !!!!!

Re: Trawers Uralu i Płw Jamalski - luty 2016

: 24 lutego 2016, o 20:00
autor: rad-t
Granica jedna ;) bo Białoruś Rosja to prawie jak schengen, a cisną dalej do przodu.

Re: Trawers Uralu i Płw Jamalski - luty 2016

: 26 lutego 2016, o 08:40
autor: franc
End of spot transmission :)
Jesteśmy już w Rutce Tartak i oczekujemy gości na Z Konwoju. Wspomnień mnóstwo ale wszystko opiszę w stosownym czasie :) Piękna podróż, piękne widoki - cały czas nie rozumiana przeze mnie Rosja. To rzeczywiście jest stan umysłu. Wiem już jak pokonać te zimowe bezdroża bo wyjazd ten był dla mnie ogromną nauką i sporą lekcją pokory wobec potęgi przyrody sewieru.
Dla wszystkich info podstawowe : zimnik to jest PRZYGOTOWANA droga - wyzwaniem jest pokonanie go samochodem osobowym. Dla suva to już pestka a dla terenówki to droga do wożenia kartofli. Te bajki o dojazdach do Workuty i innych miast Siewieru po zimnikach jako wyzwanie terenowe to żart :) Zabawa zaczyna się gdy nie ma zimnika :mrgreen:
Nam udało się pokonać w terenie około 110 km i mam wrażenie, że jesteśmy nielicznymi w tej krainie ludźmi którzy mogą coś powiedzieć o jeździe terenowej w tamtejszych okolicach. Ale ta podróż to przede wszystkim ludzie, których poznaliśmy - nigdy wcześniej tak intensywnie nie spędzałem czasu z miejscowymi ludźmi. Dagestańcy, Mołdawianie, Kazachowie, Abhazi, Ukraińcy - ludzie , którzy związali swoje życie z północą to naprawdę nieprawdopodobnie życzliwe istoty, warte każdej sekundy naszego życia :)
Od wyzwań kreowanych przez kolegów na facebooku zdecydowanie się odcinam ponieważ my z Kaśką pojechaliśmy tam po prostu na urlop i tak traktuję ten cudowny wyjazd. Ja już dawno bowiem przestałem cokolwiek komukolwiek udowadniać :wink:
Generalnie przy zgranym i doświadczonym składzie ( w tych warunkach jakie my mieliśmy oczywiście ) kółko nad morzem do zrobienia w tydzień. Przejazd przez góry Harp-Elcino około 9 dni :)

Re: Trawers Uralu i Płw Jamalski - luty 2016

: 4 marca 2016, o 13:31
autor: ka_sia
Zima w zimie, cudowna, czysta biel, słońce w dzień, miliony gwiazd nocą. Zorza polarna mieniąca się zielonymi smugami na niebie. Pogoda nas rozpieszczała, mrozu jak na rosyjskie warunki praktycznie nie było, czasem robiło się niebezpiecznie ciepło (-5). Śniegu też, jak twierdzą Rosjanie nie było, dzięki temu udało nam się trochę pojechać w terenie i nie zamęczyć siebie ani Gienryka - zabawy z łopatą niezapomniane :mrgreen:
Zimniki nie są problemem nawet dla tak mało doświadczonego kierowcy jak ja. Po dwóch poślizgach i jednej zaspie każdy nauczy się prowadzić samochód na śniegu. Ruch praktycznie zerowy, więc nic tylko ćwiczyć :D
Dużo bardziej niebezpieczne są ekspresówki, cholernie oblodzone z pędzącymi tirami i osobówkami na kolcach. Tam każdy poślizg to loteria ale jakoś przeżyliśmy i to.
Ludzie otwarci i gościnni. Zapraszali nas do domu na nocleg, karmili i oddawali swoje łóżka gnieżdżąc się z dzieciakami w jednym pokoju. Rano po cichu wychodzili do pracy, żebyśmy mogli się wyspać. U nas nie do pomyślenia!
Dziękuję Marcinowi za gigantyczne poczucie humoru, kawę do łóżka i profesjonalizm offroadowy, bez którego nie dalibyśmy rady nawet w tak sprzyjających warunkach jakie nam się trafiły - cudem.
Wackowi i Wawrzkowi dziękuję za wspólną przygodę i zabawy na śniegu :D
https://goo.gl/photos/ftxhRUmwvXL5Gy6XA

Re: Trawers Uralu i Płw Jamalski - luty 2016

: 5 marca 2016, o 14:54
autor: as1
ka_sia pisze:Zima w zimie, cudowna, czysta biel, słońce w dzień, miliony gwiazd nocą. Zorza polarna mieniąca się zielonymi smugami na niebie. Pogoda nas rozpieszczała, mrozu jak na rosyjskie warunki praktycznie nie było, czasem robiło się niebezpiecznie ciepło (-5). Śniegu też, jak twierdzą Rosjanie nie było, dzięki temu udało nam się trochę pojechać w terenie i nie zamęczyć siebie ani Gienryka - zabawy z łopatą niezapomniane :mrgreen:
Zimniki nie są problemem nawet dla tak mało doświadczonego kierowcy jak ja. Po dwóch poślizgach i jednej zaspie każdy nauczy się prowadzić samochód na śniegu. Ruch praktycznie zerowy, więc nic tylko ćwiczyć :D
Dużo bardziej niebezpieczne są ekspresówki, cholernie oblodzone z pędzącymi tirami i osobówkami na kolcach. Tam każdy poślizg to loteria ale jakoś przeżyliśmy i to.
Ludzie otwarci i gościnni. Zapraszali nas do domu na nocleg, karmili i oddawali swoje łóżka gnieżdżąc się z dzieciakami w jednym pokoju. Rano po cichu wychodzili do pracy, żebyśmy mogli się wyspać. U nas nie do pomyślenia!
Dziękuję Marcinowi za gigantyczne poczucie humoru, kawę do łóżka i profesjonalizm offroadowy, bez którego nie dalibyśmy rady nawet w tak sprzyjających warunkach jakie nam się trafiły - cudem.
Wackowi i Wawrzkowi dziękuję za wspólną przygodę i zabawy na śniegu :D
https://goo.gl/photos/ftxhRUmwvXL5Gy6XA

super zdjęcia, super przygoda, pozytywnie zazdroszczę :D

Re: Trawers Uralu i Płw Jamalski - luty 2016

: 6 marca 2016, o 11:02
autor: Ma-Rysia
Francu - Nic tylko pozazdrościć takiej wyprawy - przygody
Kasiu - zdjecia zajebiscie oddaja klimat , miło się oglada


Szkoda tylko że człowiek nie ma tyle czasu i odwagi żeby tak odjechać :evil: