Strona 3 z 5

Re: Ile kilometrów ???

: 21 października 2009, o 10:58
autor: ap4x4
Co to jest "biking" ?
Próbowałem googlować ale wszystko nie po polskiemu wyskoczyło :oops:
Z obrazków wiem że to coś z rowerem ma wspólnego :mrgreen:

Re: Ile kilometrów ???

: 21 października 2009, o 11:24
autor: imbir
ap4x4 pisze:Co to jest "biking" ?
Próbowałem googlować ale wszystko nie po polskiemu wyskoczyło :oops:
Z obrazków wiem że to coś z rowerem ma wspólnego :mrgreen:
To jest zdaje się rodzaj treningu na rowerach stacjonarnych typu spinning. Trener nadaje tempo, gra muza techno, wokół masa wypiętych kobiecych tyłków i zasuwasz :-)

Re: Ile kilometrów ???

: 21 października 2009, o 11:49
autor: ap4x4
imbir pisze: wokół masa wypiętych kobiecych tyłków i zasuwasz :-)
:shock: :shock: :shock:
MIKOŁAJ O KTÓREJ TO SIĘ ZACZYNA DZISIAJ !!!!!! :mrgreen:

Re: Ile kilometrów ???

: 21 października 2009, o 12:10
autor: imbir
ap4x4 pisze:
imbir pisze: wokół masa wypiętych kobiecych tyłków i zasuwasz :-)
:shock: :shock: :shock:
MIKOŁAJ O KTÓREJ TO SIĘ ZACZYNA DZISIAJ !!!!!! :mrgreen:
Byłem tego świadkiem na AWF-ie w Poznaniu, poważnie tak jest :-)

Re: Ile kilometrów ???

: 21 października 2009, o 14:15
autor: ap4x4
Jeżeli trenowanie bikingu tak wygląda to w takim razie nie dla mnie.
Okoliczności że tak powiem sprawiły by że bym się zajechał :mrgreen:

Re: Ile kilometrów ???

: 21 października 2009, o 16:19
autor: Amikolaj
:mrgreen: :twisted: Damskie tylki przede mna to nienajgorsze co sie moze wydarzyc. Gorzej jest jak sie zobaczy jak wchodza na sale treningowa takie laseczki, a potem sie okazuje, ze nie ma ju miejsc i czlowiek musi jechac w pierwszym rzedzie ze swiadomoscia, ze ONE SIE WSZYSTKIE patrza jak opadasz z sil i kaluza potu wokol twego roweru rosnie.
HIPER SUPER MOTYWATOR to jest. W czasie godzinnej sesji zdarzylo mi sie spalic 1200 kcal. Dla porownania w Jozefowie przez caly maraton ok 1400 :wink:

Re: Ile kilometrów ???

: 21 października 2009, o 19:01
autor: ap4x4
Mikołaj jak wrócisz napisz koniecznie jak było.
Czy to aby nie zbytnio przereklamowane pedałowanie na stacjonarkach :mrgreen:

Re: Ile kilometrów ???

: 22 października 2009, o 16:52
autor: Amikolaj
Przereklamowane?!
W zadnym wypadku! To mnie trzyma przy zyciu cala zime. Musi byc dobre miejsce, zeby przychodzilo 10 - 15 osob regularnie. Wtedy tworzy sie atmosfera towarzyska i wzajemne dopingowanie.
Fajny trener, trenerka (zeby sie nie opie... i sam jechal na maksa) no i dobra muzyka.
To co napisal Imbir, ze to techno to tylko prawda w 60%. Jest wiele osob, ktore puszczaja rytmiczny rock. Wczoraj jechalismy dobre pol godziny w rytm green day, Aerosmith itp. Byl nawet Stevie Wonder!
Jesli te warunki sa spelnione i sie nieoszukuje (nikt nie sprawdzi jak mocny opor masz ustawiony - trzeba byc samemu uczciwym wobec siebie) to jest to orka godna dobrego maratonu.

Mozna na sali ale niektorzy tak to lubia, ze nawet w terenie ustawiaja rowery......
http://www.youtube.com/watch?v=LuGKBjanI5s" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.youtube.com/watch?v=hCEd033d ... re=related" onclick="window.open(this.href);return false;

Polecam.

Re: Ile kilometrów ???

: 29 października 2009, o 08:20
autor: ap4x4
Jeździ ktoś z Was na łyżwach?
Sezon na Stegnach już rozpoczęty.

Re: Ile kilometrów ???

: 31 października 2009, o 11:59
autor: Nowik
Łyżwy to raczej tak rodzinnie na mniejszym lodowisku.
W piątek wreszcie wyszedłem na rowerek po zakończeniu malowania (tyle metrów przewyższeń po drabinie co zrobiłem, to maratony na Mazowszu się chowają :lol: ). Zamierzałem dołączyć do Masy Krytycznej na trasie Ochota-Mokotów. Ale jeszcze na Ursynowie zapisałem się do ROWEROWEGO KLUBU POTRĄCONYCH PRZEZ SAMOCHÓD :oops: Czujecie jaki zaszczyt? :wink: Facet zjeżdżał z ronda i nie zauważył mnie na ścieżce rowerowej, przyłożył mi wektor w tylne koło. Nie zdążyłem mu uciec - koniec sezonu, brak szybkości :wink: Chwilę jechałem, jak na żużlu na wirażu, i gleba na chodniku. Biodro zbite i obtarte, tylne koło właśnie się centruje u chłopaków na Modzelaka.
A propos. Jechać z Masą w takich temperaturach to wyzwanie. 1-1,3 st.C. tempo 9-10km/h to można zamarznąć. Choć było 2-3 setki chętnych.

Re: Ile kilometrów ???

: 31 października 2009, o 12:27
autor: franc
Nowik Ja Cię bardzo proszę nie wspomagaj tych komunistycznych eko oszołomów swoją postacią 8)
Za tymi będzwałami stoi międzynarodówka socjalistyczna.
Nie tędy droga do poprawy jakości i ilości ścieżek rowerowych w Warszawie.
Proponuję nastepnym razem DOBRZE zastanowić się nad wyborem prezydenta tego miasta.
Ta cała masa krytyczna to paranoja, która pod płaszczykiem pieknych idei realizuje swój program polityczny.
Przez tych paranoików, podszytych ideą marksizmu i leninizmu cierpią naprawdę niewinni ludzie :!: :!:

Re: Ile kilometrów ???

: 1 listopada 2009, o 18:19
autor: imbir
Nowik pisze:Łyżwy to raczej tak rodzinnie na mniejszym lodowisku.
W piątek wreszcie wyszedłem na rowerek po zakończeniu malowania (tyle metrów przewyższeń po drabinie co zrobiłem, to maratony na Mazowszu się chowają :lol: ). Zamierzałem dołączyć do Masy Krytycznej na trasie Ochota-Mokotów. Ale jeszcze na Ursynowie zapisałem się do ROWEROWEGO KLUBU POTRĄCONYCH PRZEZ SAMOCHÓD :oops: Czujecie jaki zaszczyt? :wink: Facet zjeżdżał z ronda i nie zauważył mnie na ścieżce rowerowej, przyłożył mi wektor w tylne koło. Nie zdążyłem mu uciec - koniec sezonu, brak szybkości :wink: Chwilę jechałem, jak na żużlu na wirażu, i gleba na chodniku. Biodro zbite i obtarte, tylne koło właśnie się centruje u chłopaków na Modzelaka.
A propos. Jechać z Masą w takich temperaturach to wyzwanie. 1-1,3 st.C. tempo 9-10km/h to można zamarznąć. Choć było 2-3 setki chętnych.
Całe szczęście, że nic Ci się nie stało bardziej poważnego. Szybkiego powrotu do zdrowia.

Re: Ile kilometrów ???

: 1 listopada 2009, o 19:32
autor: Nowik
No i Franc mnie nakrył. To ja planowałem karierę polityczną z tymi oszołomami z Masy 8) , a tu taki brak współczucia po moim wypadku.
A ja mam dla Ciebie gorące pozdrowienia od samego szefa polskiego basketu, Mirka Noculaka. Sprawa biletowa na Jazz Jamboree 1983 i mistrza tegoż gatunku Milesa Davisa zalega w jego najgłębszej pamięci :mrgreen:

Re: Ile kilometrów ???

: 2 listopada 2009, o 13:37
autor: Amikolaj
Warszawscy kolarze dziela sie na tych co juz mieli kontakt z samochodem i tych co beda mieli. Mam nadzieje, ze odpowiednio potraktowales tego kierowce pompka :D i obciazyles za koszty.
No i mam nadzieje wszystkie rany goja sie dobrze.

Co do masy krytycznej to mam podobne, choc oczywiscie nie tak drastyczne zdanie jak Franc. No ale kto moze sie rownac ekstremalizmem opinii naszego guru :twisted: :P
Dla mnie to imprezy towarzyska bez zadnego wplywu na budowe sciezek. Nad tym trzeba by popracowac duzo bardziej konstruktywnie i systematycznie. Pieniactwo nic nie wnosi, a faktycznie moze niejedngo kierowce zrazic do rowerzystow.

Wczoraj otworzylem sezon jesienno-zimowy przejazdzka wieczorna.
http://sportstracker.nokia.com/nts/work ... id=1760595" onclick="window.open(this.href);return false;
Dobrze opatulony smialem sie w duchu ze skulonych z zimna postaci na przystankach. Zrobilem petle Ursynowsko- Kabacka i zgodnie z duchem tego dnia zapalilem swieczke na pomniku ofiar katastrofy w Lasku K. Bylo pusto i bardzo "atmosferycznie". Jesli nastepny weekend bedzie suchy to moze powtorzymy taka traskie w grupce?
A.

Re: Ile kilometrów ???

: 2 listopada 2009, o 15:26
autor: Nowik
Planuję wieczorny wypad jutro (wtorek), ale raczej uda się w czwartek. Podobne okolice.