Re: ZMOCIĄTKO I
: 27 kwietnia 2009, o 22:10
franc pisze:Jaka powtórka![]()
Tutaj ktoś zaje...ł tam ich nie było![]()
A tak btw to bez porównań internetowych proszę.....
Wyciągaj wnioski i obserwacje z realnych zdarzeń a nie z wirtualnych lektur
Do zobaczenia w samochodach terenowych, czeluściach jaskiń, na tatrzańskich ścianach i gdzie tam jeszcze nas myśl zaniesie ...
http://adrenalinka.pl/forum/
franc pisze:Jaka powtórka![]()
Tutaj ktoś zaje...ł tam ich nie było![]()
A tak btw to bez porównań internetowych proszę.....
Wyciągaj wnioski i obserwacje z realnych zdarzeń a nie z wirtualnych lektur
Ja pierdziele. to ktos musial miec samozaparcie. Do niektorych pieczatek to bym sie bal zblizyc.franc pisze: Zginęło 45 pieczątek
Obawiam się że niestety złodziej się nie utopił bo jak jeździłem i zbierałem pieczątki z krecika, pomysłowego dobromira i wodnika szuwarka to dziwnym trafem poginęły te pieczątki do których nie było trzeba wchodzić do wody by je za....ć....Mazur pisze:Albo wypłyną z bagna w którym się złodziej zapewne utopił
ja to już kalkulowałem , na przykładzie kilku osób z którymi jeżdżę (i swoim też) , lepiej zrobić od razu dedykowany pojazd bo kasowo wyjdzie tak samo e efekt będzie lepszy. Tylko mały myk jest , że dobrze jest przed budową też trochę pojeździć , bo naprawdę wiesz co chcesz potem zbudować.MikeWs pisze:No niestety może to być smutna prawda![]()
Nasze hobby idzie nieuchronnie do konstrukcji robionych od podstaw, na najmocniejszych komponentach za coraz większe pieniądze. Z małym budżetem to będzie można sobie co najwyżej w przygodzie pojeździć
Ciągłe przeróbki coraz bardziej rozsypującej się padaczki, jak to ma zwyczaj mówić Szczur, generują coraz większe koszty, nerwy i frustrację, która u mnie osiągnęła na Zmociątku już wartość graniczną. Bez konstrukcji proto można zapomnieć o zdobywaniu miejsca na pudle. Żeby móc konkurować w terenie na w miarę równych warunkach to trzeba sobie quada kupić, ale do tego to już wiele osób doszło wcześniej przede mną.
Dobra nie ma co tu smęcić tylko fundusze zbierać i nowy wóz zacząć robić.
Sęk w tym, że silnik wymieniony (stary po kilku Zmotach padłfranc pisze:Eeee .... przecież tylko rozrząd padł. Kiedyś musiałPopatrz jak Białostoczczanie napierają Patrolami w wyczynie i nie narzekają, że ciężkie i że nie zmota.
Głowa do góry. Auto jest fajne-trzeba je rozebrać i po kolei przejrzeć wszystkie podzespoły. Wymienić co trzeba ( wszak kilka Z imprez byo) i będzie hulać. I objedzie jeszcze nie jedną zmotę.
zakradł sie mały bład w podsumowaniu wyników:franc pisze:Króciutkie podsumowanie i wyniki![]()
http://www.adrenalinka.pl/index.php?opt ... &Itemid=46" onclick="window.open(this.href);return false;
Generalnie jak zwykle piękne DZIĘKI za przybycie na imprezę i wspaniałą zabawę![]()
Mamy nadzieję, że są PAŃSTWO ZADOWOLENI![]()
Widzimy się na Zmotce w Długosiodle
Franc
Oni Wronglem jechali7. Piotr i Tomek Żylińscy- Jeep Cherokee