Strona 14 z 25

Re: IX ZMOTA 2011

: 24 października 2011, o 21:54
autor: May_13
Catkiller pisze:Na uj te pieczątki w Turystyku, a w zasadzie nie tyle pieczatki co klasyfikacja? Srać na to pudło.
Próby niech może i zostaną, ale na zasadzie fakultetów. I bez klasyfikacji, bez jakiegokolwiek ogłaszania wyników, sprawdzania itp.
O tym własnie mówie. I odpadna wszyscy Ci, dla których stopień jest najwazniejszy...
W założeniu turystyk to próba sił z przyrodą...

Re: IX ZMOTA 2011

: 24 października 2011, o 21:59
autor: May_13
Czarny pisze:Rozwiązaniem (jak się okazuje bardzo skutecznym) była ilość sędziów na próbach w Ełku. Może tędy droga?
... i to na następnym Kormoranie moge obiecać - rozmawialismy z @Cichym wstępnie i mamy kilka pomysłów...

Re: IX ZMOTA 2011

: 24 października 2011, o 22:05
autor: Czarny
Ja mogę zapewnić sędziego :)

Re: IX ZMOTA 2011

: 24 października 2011, o 22:16
autor: mel
A ja napiszę tak - pierwszy raz na zmocie nie za fajerą........ szósty łącznie......
Niezaprzeczalnie - dla mnie najlepsza Zmota na której byłem. Niestety o tych przykrych aspektach dowiedzielismy się na bazie i od organizatorów....po drodze jakoś nie mieliśmy okazji natknąć się na oszołomów,,,choć ryk silników wskazywał, że na dojazdówkach ktoś nieżle kręci aby pojechać te niecałe 30 km/h. Jedyni, którzy się zapomnieli, to pewno przemili panowie, którzy w amoku zapomnieli użyć taśmy na drzewo - krótka acz cięta uwaga z naszej strony, poprawiła ich błąd. I ilość zerwanych pieczątek, które na koniec imprezy ściągaliśmy ze świń...... jak się jedzie, to może nikt nie zwraca na to uwagi, jak się je zdejmuje ....to wszystko jest jasne..... wiele z nich nie można było rozerwać inaczej jak specjalnie..... Ale nam to lata kalafiorem....... Walczyliśmy ze sprzętem - 13 godzin poza trasą w oczekiwaniu na pospawanie rozerwanej ramy, z terenem......z boggerem....... a ja dymając na pace - z zimnem i wilgocią......(szczególnie po pływaniu na kermicie,rano i o zmroku). Było miło zobaczyć starych znajomych, pogadać, znaleźć czas na pomoc na trasie......, posiedzieć przy szklance.
Dziękuję organizatorom za doskonałą trasę i próby..... i pozdrawiam wszystkich, których znam i z którymi lubię się spotykać. Co do całej reszty...no cóż.... jak to się mówi...nie potańczymy razem...
Do następnego......

Re: IX ZMOTA 2011

: 25 października 2011, o 00:18
autor: WildWest4X4
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: IX ZMOTA 2011

: 25 października 2011, o 02:02
autor: franc
fajne uwagi niestety nic nie wnoszące do mojego podkreślam mojego podejścia do off roadu :cry:

To nie o to w tym chodzi.

Polecam inne imprezy- jest ich całe multum i niektóre naprawdę bardzo udane.

PS Suma małych grzeszków daje niezły efekt :roll:

A najmniej mi już w tym wszystkim chodzi o pieczątki, klasyfikacje i tym podobne bzdety.

Wkurw mnie wziął na samego siebie, żem takim beznadziejnym pedagogiem się okazał.

Re: IX ZMOTA 2011

: 25 października 2011, o 06:34
autor: mel
W historii wielu, którzy uważali, że są doskonałymi pedagogami i mają receptę na życie dla wszystkich skończyło na szafocie, więc nie spiesz się ........ z osądem..... Pożyjemy zobaczymy. Ja tam nadal uważam, że większą satysfakcję daje wychowanie 10 orłów od 100 wróbli. A Ty wziąłeś się za wychowywanie 100 orłów.......

Re: IX ZMOTA 2011

: 25 października 2011, o 06:35
autor: Adas
strasznie smutno się zrobiło, a ja tak miło wspominam odchodzącą do historii IX Zmotę, mogłem pogratulować Robertowi Kuflowi za jego osiągnięcia, normalny chłop z Niego, kurcze, słuchając Jego opowieści o rywalizacji na pucharowych rajdach.... ten człowiek nigdy nie zapomina, że trzeba ludziom pomagać co skutkuje utratą jakiś tam punkcików .... i tak wszyscy wiedzą, że jest najlepszy...
Każdy pewnie potrzebuje dowartościowania i tego, aby inni patrzyli na niego z dumą i zazdrością, ale w dążeniu do tego niech nie zabraknie człowieczeństwa, bo zezwierzęcenie prowadzi do ....
Może i czasem udaje się nam przyjechać jako pierwsi, ale nigdy nie było to kosztem oszustwa ... zawsze przyświeca nam cel, aby zobaczyć wszystko to co organizator przygotował i chciał pokazać uczestnikowi i bardzo jesteśmy zadowoleni, że żelastwo pozwala nam to zobaczyć...
Żal mi jest tylko tego, że wsiadając do swoich potworów budzą się w człowieku złe emocje i nawet w najlepszym kumplu widzi się rywala do pokonania...
Nie wiem dlaczego tak jest :?:
Jak to zmienić :?:
Pewnie trzeba większej dojrzałości.
Franc, czas goi rany, ale warto to robić :!:

Re: IX ZMOTA 2011

: 25 października 2011, o 07:46
autor: tkocy
trzeba mieć naprawdę wielkie jaja, żeby pokazać frajerom w ich bulwarowych wózkach kto rządzi na trasie
http://www.youtube.com/watch?v=fM8YoJP5rnk
nie jest to mój donos bo filmik został,umieszczony we wspominkowym poscie parę stron wcześniej
zanim zaczniemy pisać że próby niszczone są przez nowych nikomu nieznanych uczestników poszukajmy bliżej tuż koło siebie czy komuś nie wali w dekiel i samochodem z uj wie iloma wyciągarkami i uj calowymi kołami rozpieprza próby które powinny dawać szansę również tym co samochodem do srajdów wożą dzieci do przedszkola. Klasa turystyk z takim regulaminem to niestety nieporozumienie organizacyjne. Jedni mają satysfakcję choć nie mają do tego powodu, inni mają kaca choć na niego nie zasłużyli.

Re: IX ZMOTA 2011

: 25 października 2011, o 08:15
autor: majcher
tkocy pisze:Klasa turystyk z takim regulaminem to niestety nieporozumienie organizacyjne. Jedni mają satysfakcję choć nie mają do tego powodu, inni mają kaca choć na niego nie zasłużyli.
i własnie o tym pisałem - połączenie dotychczasowego Turystyka (dla tych którzy nie czuli sie na siłach do Zmotowego extremu) z dotychczasową Przygodą (która była waktycznym odpwednikiem turystyka dla wyprawówek, nowicjuszy etc - cztery lata temu pilotowałem własną Małżonkę w seryjnej pojarce uzywanej do jeżdzenia do pracy na 31 calowcyh bgf - dało się) zaowocował tym że nastapiło pokręcenie z poplątaniem co - jedni sie nie zmęczyli dla drugich był to dramat i walka o przetrwanie a dla innych okazja do przycwaniakowania

z takim samym problemem borykał/boryka sie Włodek organizujacy WRP - piękne tereny - wawozy w stylu "świn" których mogło byc po klka na trasie - i naprawde trunde ale techniczne trasy - bo jak sie wjechało to nie było juz odwrotu ale cały wąwóz był twój - no i było za trudno - poryte pola, szukanie objazdów, skróty etc etc

a i prawda jest to ze Extrem tak chwalony i holubiony tez sie nie popisał - drzewa poharatane linami od wyciagarek tez sie znalazły drugiego dnia

niestety - ufac i kontrolować

Re: IX ZMOTA 2011

: 25 października 2011, o 09:10
autor: Meris
witam, pozdrowienia z Litwy,
niezabardzo gramaticzie pisze po polsku ale prubujie :)
Pierszy raz sam bylem (raniej tyko wirtualnie ogliondalem), chyba jedyni tam bylem duzym autobusem Toyota HJ60 jako turysta :wink: niezdonzylem wszystkiego objezdzic i zobaczyc, bo rozwalilsie pszegub gdzies na kamieniach w PO "muphet show" :mrgreen:
Ale s tego co zdonzylem zobaczyc to super tereny, ciekawe prubki i orygynalna organizacja... Gratulacja organizatoram :!:
A co byli "kombinatory", to takich wszendzie wtroncajo...
5 lat jak wprowadzilem mode na Litwie takie "fotosesji-pieczontki" i zawsze prosza tez fotografofac takich kombinatoruw i podawac do diskvalifikacji.. a "foto-piezcontki" powinno robic pszy pokonaniu pruby, a nie pszy dzewie - to elimuniujie podjazdy z innych kierunkuw niz pszewidzone na trasie, jak i jazdy poza tasmamy i po polach...
Mojem zdaniem i podsumowaniem to robi mniej szkody dla terenu, ale wiencej robisie niemily organizator - bo on liepej poznajie kombinatoruw :)
W koncu pszyjezdza mnej uczastnikuw, ale za to utczywe i mnej problem zostajie po rajdzie...

Dzienkujie za super IX'a Zmota, mam nadziejie ze X'a tez bedzi...

Re: IX ZMOTA 2011

: 25 października 2011, o 09:14
autor: franc
Panowie Turystyk w tym roku napawdę był łatwy :!:
To taka klasa gdzie nie ma rywalizacji a wyniki podawane są dla własnej satysfakcji.
Klasyfikacja była w związku z PLP i dlatego nie chciałem aby Zmota tam istniała ( niestety Mazowieckie odpadły i coś trzeba było w zamian dać)
Filmik nie pokazuje niczego złego- ot właśnie zbudowałem nową zmotę i chce ją legalnie potestować- akurat w tym wąwozie wszystko jest ok ( rozryty i tak miał być )
Ja widziałem kilka innych filmików ( kręconych przez miejscowych ) to jest dopiero niezłe kino.

Sędziowie, taśmy, radary, lotne komisje itp itd TO NIE JEST MOJA BAJKA i dlatego po prostu wysiadam.
A wszystkim, którzy uważają się za mega kozaków proponuję góry ( w które wracam) - tam pokażcie cohones :!:

Re: IX ZMOTA 2011

: 25 października 2011, o 10:03
autor: Meris
"Ja widziałem kilka innych filmików ( kręconych przez miejscowych ) to jest dopiero niezłe kino." - to wyloz i innym na sobie zobaczyc :) moze to spowodujie rejkarnacjie utczywego podejscia do uzywania 4x4 w priwatnych terenach...

Re: IX ZMOTA 2011

: 25 października 2011, o 10:22
autor: danzary
mel pisze:W historii wielu, którzy uważali, że są doskonałymi pedagogami i mają receptę na życie dla wszystkich skończyło na szafocie, więc nie spiesz się ........ z osądem..... Pożyjemy zobaczymy. Ja tam nadal uważam, że większą satysfakcję daje wychowanie 10 orłów od 100 wróbli. A Ty wziąłeś się za wychowywanie 100 orłów.......
oooootototo dojeb...e idealnie w samo sedno!!!!

ja tam po części rozumiem ze np zamiast 30km/h jedzie sie te 40, ale jak widzisz ze kobita doi krowe na polu lub jedzie chłop kuniem z wozem to kur... zwolnij.
rozumiem że wyjedziesz z oesu na skraj łąki bo maszyna sie zesrała ale po ki h... napierdzileć po środku łąki?!?! czy kuśwa nie można pojechać na baze skrajem pola na taśtasiu!?!? nikt by tego nie zobaczył i nie było by dymu.

dla mnie zmota jest "zlotem" na koniec sezonu, przejeżdżam całą polske tylko po to żeby pobawić się w terenie i popić bimbru ze znajomymi, których w całym roku poznaje najwięcej właśnie na zmocie. może trzeba trochu zmodyfikować nazwę (zlot aut z napędem 4x4 .......zmota) i większa cześć tych ciśnieniowców nie będzie się porywała na zrywanie pieczatek i podbijanie ich po kryjomu bo potem komu się będą chwalić ze wygrali "zlot"?

ps. jak dla mnie największe ciśnienie jest w wyczynie, dlatego juz 2 lata temu przeniosłem się do extremu

Re: IX ZMOTA 2011

: 25 października 2011, o 11:13
autor: fajeczka421
Witam Witam!

Załoga z Defka serdecznie dziękuje za niezapomnianą przygodę!
Było cudownie! Sporo się nauczyliśmy! Naprawdę sporo! I teraz tylko przebieramy nogami do następnej imprezy! Potraktowaliśmy to jako zabawę/ przygodę i szczerze mówiąc nie spodziewaliśmy się wyczytania tak wysoko (niby nie jest to ważne ale nam się miło zrobiło :lol: )
Nasze faworyty : "świnie w kosmosie" - total!!! :D :D :D :D i "Miss. Piggy" :!: :!: :!: :!:
My zostaliśmy nauczeni i zmysł pedagogiczny zadziałał. Byliśmy bardzo grzeczni (tylko po taśmach). Sami niestety też byliśmy świadkami olewania tego... :( w szoku byliśmy bo wydawało by się, że te os. naprawdę powinny znać zasady. No ale nic.... :roll: