IX ZMOTA 2011

Rajdy i imprezy przeprawowe, sportowe, maratony
Np. Dakar, Zmota Challenge, Africa Race, Pomerania, Zmota Trophy, Croatia Trophy, Zmota Sprint, Iron Man Offroad Challenge itp.

Moderator: franc

Awatar użytkownika
Wujek Catkiller
Posty: 186
Rejestracja: 20 października 2010, o 16:43
Lokalizacja: Wa-wa

Re: IX ZMOTA 2011

Post autor: Wujek Catkiller »

No i uj. Wchodzę w to. Pogadamy.
Awatar użytkownika
Czarny
Posty: 131
Rejestracja: 27 kwietnia 2009, o 10:23
Lokalizacja: Warszawa

Re: IX ZMOTA 2011

Post autor: Czarny »

franc pisze: Aha i Z Konwój będzie raczej polegał na zupełnie czymś innym ( odwracanie kaplic) więc przemyślcie deklaracje. Generalnie ciężka praca i jeszcze trzeba za nią płacić- paranoja.
Damy radę.
S10 project mode: on
Awatar użytkownika
Wujek Catkiller
Posty: 186
Rejestracja: 20 października 2010, o 16:43
Lokalizacja: Wa-wa

Re: IX ZMOTA 2011

Post autor: Wujek Catkiller »

Czarny pisze:
franc pisze: Aha i Z Konwój będzie raczej polegał na zupełnie czymś innym ( odwracanie kaplic) więc przemyślcie deklaracje. Generalnie ciężka praca i jeszcze trzeba za nią płacić- paranoja.
Damy radę.
bo tak :)
Awatar użytkownika
Czarny
Posty: 131
Rejestracja: 27 kwietnia 2009, o 10:23
Lokalizacja: Warszawa

Re: IX ZMOTA 2011

Post autor: Czarny »

tak wlaśnie :)
S10 project mode: on
szatanteam
Posty: 9
Rejestracja: 23 października 2011, o 21:07

Re: IX ZMOTA 2011

Post autor: szatanteam »

Jaka jest trasa Z Konwoju- tzn. jakie miejscowości? Z Rutki w stronę Jeleniewa czy do Wiżajn?
Awatar użytkownika
Toma
Posty: 74
Rejestracja: 24 listopada 2009, o 10:22

Re: IX ZMOTA 2011

Post autor: Toma »

Podobno na kupie siadają tylko muchy więc spróbuje posadzić motyla.
W końcu mamy poniedziałek :shock:

Napisze Wam jak wyglądało to moimi oczami, nie zawsze przejżystymi, ale jednak. Jak dla mnie to było nowe doświadczenie.
Będzie długo i nudno, ale zawsze jest klawisz delete :-)
Przyjechaliśmy do Zmoto-landu w czwartek koło północy - ale śmigając przez Łomżę i mijając kolejne Zmoto-lawety wiedzieliśmy, że nie tylko my lecimy na spóźnieniu.
Delikatna kolacyjka i już po 5 godzinach snu byliśmy w stodole :)
Jedziemy na pierwszą próbę - nie ukrywam, że długość dojazdówek nas nieco zaskoczył, trochę długawe (choć dla tych, którzy znają okoliczne tereny, dojazdówki skracały się baaaardzo szybko - cóż - my jedziemy po roadbooku i oglądamy okoliczne krowy, wiatraki, słuchamy cudownego szumu wiatru i tarcia w PP kole). Trial odpuszczamy, wychodząc z założenia, że w szuwarach żyją chronione gatunki żab i nie należy ich płoszyć. Za to w wąwóz - z przyjemnością się logujemy. Jesteśmy co prawda tylko trochę krótsi od przegubowego ikarusa i każdy zakręt musimy pokonywać na sześć razy - co nie zmienia faktu, że zwinnie jak jaszczurka (a raczej stół z powyłamywanymi nogami) podbijamy pierwszą pieczęć. Teraz już nie ma przebacz...
Puszczamy wszystkich ciśnieniowców, TFU, tzn załogi o lepszym przygotowaniu kondycyjno-sprzętowym, przede wszystkim dlatego, że nie chcemy ujawniać naszego ukrytego potencjału...
Tłok w wąwozie spory, błotko za wszelką cenę chce mi ukraść kalosze - ale jak zawsze to ja jestem górą... Tzn omijamy wszystkich boczkiem, a że u nas nie nie da się za bardzo odkręcić lusterka do którego podpięty jest roadbook - kilka stempli odpuszczamy :twisted:
Nie ukrywam, że największą przyjemność zrobiły na Kosmiczne Świnie i Panna Piggy, Mapety z cudownym błotkiem (Franc, jak naprawdę przepraszam za ten kierunkowskaz - ta gałąź sama tam wskoczyła, suka jedna !!) oraz Kermit.
Loże Tetryków - musieliśmy odpuścić - nie chcemy mieć nic wspólnego z Tetrykami !
Kermit - trochę mroczny, byliśmy tam jako ostatnia i samotna załoga. Ale dało się. Kurka - brzozowy las + mgła - myśleliśmy, że się nie uda :lol:
Podjazd u Pani Piggy - zaskoczył najstarszych górali - nasza Kaciałapa wjechała tam sama ! Jak byśmy mieli jeszcze z 15KM więcej to polecielibyćmy w kosmos, a takto zostaliśmy na szczycie jak te **** gibając się do przodu (fajne) i do tyłu (mniej fajne - przynajmniej dla ludzi w środku).
Przy okazji wyciągarka stwierdziła, że w sobotę nie robi - dlatego musieliśmy cześć prób oglądać z pozycji telewidzów.

Jak dla mnie bomba - o sprawach pozasportowych nie wypowiadam się.
Bardzo dziękuję FRANCOWI za to co dla nas zrobił - a nie musiał :D (przy okazji - FRANC delikatnie ubłociłem tapicerkę w środku - obiecuję że wypiorę)
Co jak co - ale na nasze wsparcie spokojnie możesz liczyć w przyszłym roku. Widzę co robisz i JAK to robisz. Nie bądź baba, nie maż się i rób tak dalej.

Dziękujemy Piotrkowi i Czarkowi za pomoc (szczególnie od czasu rozje**nia wyciągarki z przodu - bez was ani rusz...)
I UWAGA - Szacunek dla Michała O. - Nie dosć, że chłop samotnie ogarnął Loże Tetryków, na seryjnym quadzie, to jeszcze przez 3 dni znosił pod jednym dachem 3 pierdoły zionące eliksirem i papierosami.

My tam jeszcze wrócimy.....

PS - Choć i tak największym przeżyciem był powrót Kaciałapą do domu na kołach.
W życiu nie jechałem tak wolno - i jeszcze sprawiało mi to przyjemność 8) ja chyba naprawdę jestem po**ny.
Awatar użytkownika
Stang
Posty: 821
Rejestracja: 21 maja 2007, o 16:15
Lokalizacja: Ostrołęka
Kontakt:

Re: IX ZMOTA 2011

Post autor: Stang »

Nie było mi w tym roku pisane wystartować ale se po sędziowałem na Kermicie i na chwilę wyskoczyłem na trawers i po pilotowałem se trochę Żaczka było rewelacja miałem suuuper rehabilitację :mrgreen:
ale wracając do sedna załóg... zapierda..nie po dojazdówkach to chyba nałóg najczęściej NOWYCH załóg których ja np nie znałem a parę ładnych lat w rajdach już jeżdżę nawet jak kogoś osobiście nie znam to poznaję z widzenia ( np. 2 auta które się u nas utopiły ) oraz osób towarzyszących poruszających się po trasie za załogami (np jedna z pucharu) własnymi samochodami zwracasz takim uwagę żeby nie zrywali i nie jeździli bokiem przepraszają a po chwili wsiadają w samochód i na odjazd dalej swoje jednym słowem BYDŁO :evil: Czy do k..wy nędzy tak ciężko tym pustym łbom pojąć że niedługo przez takie zachowanie off-road będziemy mieli tylko na monitorze PC-ta :?: dla czego takie Owczarki, Szczury, Ignac, Żaczki i jeszcze parę czołowych załóg znanych z rajdów na "Z" potrafi jadąc powoli ale równym tempem wygrać albo być w czubie i niczego nie zniszcyć :?: bo robią to dla pasji a nie dla pokazania że są najlepsi :!:
Była Zuza evoIII :(
Załoga Ostrołęcko - Ełcka extrem Stang-Cichy
Jeep WJ
Awatar użytkownika
MikeWs
Posty: 311
Rejestracja: 3 kwietnia 2007, o 17:34
Lokalizacja: Ełk

Re: IX ZMOTA 2011

Post autor: MikeWs »

Stang pisze:zwracasz takim uwagę żeby nie zrywali i nie jeździli bokiem przepraszają a po chwili wsiadają w samochód i na odjazd dalej swoje jednym słowem BYDŁO :evil:
Ja też tego nie ogarniam. Myślałem że przyjeżdżają NORMALNI ludzie, których czasem poniesie jak każdego, ale na zwróconą uwagę żeby kół z błota nie czyścili zrywaniem drogi dla fajnego pana Janka, oni za chwilę i tak to robią idalej pełnym gazem odjeżdżają ryjąc zakręty. ŻENADA !!
Wind is the power, no wind is the pleasure.
Awatar użytkownika
Stang
Posty: 821
Rejestracja: 21 maja 2007, o 16:15
Lokalizacja: Ostrołęka
Kontakt:

Re: IX ZMOTA 2011

Post autor: Stang »

A Ty wieśniaku już doszedłeś po bankiecie do siebie :?: :mrgreen:
Była Zuza evoIII :(
Załoga Ostrołęcko - Ełcka extrem Stang-Cichy
Jeep WJ
Awatar użytkownika
Fergie
Posty: 168
Rejestracja: 23 stycznia 2008, o 09:14
Lokalizacja: Olsztyn

Re: IX ZMOTA 2011

Post autor: Fergie »

MikeWs pisze:
Stang pisze:zwracasz takim uwagę żeby nie zrywali i nie jeździli bokiem przepraszają a po chwili wsiadają w samochód i na odjazd dalej swoje jednym słowem BYDŁO :evil:
Ja też tego nie ogarniam. Myślałem że przyjeżdżają NORMALNI ludzie, których czasem poniesie jak każdego, ale na zwróconą uwagę żeby kół z błota nie czyścili zrywaniem drogi dla fajnego pana Janka, oni za chwilę i tak to robią idalej pełnym gazem odjeżdżają ryjąc zakręty. ŻENADA !!
I ja czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Zrozumiem amok, zrozumiem ciśnienie, ale takie chamstwo i bezczelność to mi się w głowie nie mieści. Widząc coś takiego, podobnie zresztą jak pozrywane taśmy, poprzewracane słupki, porozjeżdżane łąki itp. coraz bardziej skłaniam się ku teorii, że faktycznie jedynym rozwiązaniem są tajne rajdy na specjalne zaproszenia. Tylko że to boli, bo chyba nie o to chodzi, żeby się środowisko zrobiło hermetyczne... No ale egoizm za egoizm. Nie może ta myśląca część ponosić konsekwencji bezmyślności tych, którzy są zapatrzeni w czubek własnego fiuta, za przeproszeniem. Bo w przeciwnym razie pozostaną nam tory albo, jak pisał Stang - pecet.

Sorry, że się odzywam nieproszona, ale z pozycji obserwatora dużo więcej widać niż z pozycji uczestnika. A ja się trochę szwendam po różnych rajdach w roli kibica i niestety widzę, że tendencja jest wszędzie ta sama - przez paru debili mocno kurczą się tereny. Na wyjazd na Zmotę jako kibic czekałam 4 lata i szlag mnie trafia, że ta pierwsza prawdopodobnie była ostatnią.

Btw - Franc - dzięki za 6 punktów 8) , Stang i Mike - za wszystko.
Awatar użytkownika
MikeWs
Posty: 311
Rejestracja: 3 kwietnia 2007, o 17:34
Lokalizacja: Ełk

Re: IX ZMOTA 2011

Post autor: MikeWs »

Stang pisze:A Ty wieśniaku już doszedłeś po bankiecie do siebie :?: :mrgreen:
No właśnie i jeszcze musiałem znosić takiego buraka z Ostrołęki :twisted: Pijak spać nie dał w nocy.
Bimberek już mi wyparował ale niedziela była ciężka.

Bankiet był udany jak zwykle pomimo braku atrakcji tanecznych, tylko ludzi jakoś więcej niż zwykle było i znowu miejsc siedzących brakowało. Na szczęście przerzedziło się po przemowie Franca i rozdaniu dyplomów także można było później nawet potańczyć.

My dzielnie pana Janka na próbie zabawialiśmy więc obyło się bez złości.
Wind is the power, no wind is the pleasure.
Awatar użytkownika
Adas
Posty: 174
Rejestracja: 7 lipca 2009, o 17:16
Lokalizacja: Bielkówko/Gdańsk
Kontakt:

Re: IX ZMOTA 2011

Post autor: Adas »

Fergie pisze:...

Btw - Franc - dzięki za 6 punktów 8) , Stang i Mike - za wszystko.
Fergie czy to byłaś Ty na szczycie "Świń w kosmosie" z Generałem ??

Co do rajdu, srajdu to da się przejechać całą trasę turystyka wg taśm, bez orania pól, jadąc wg roadbuka jak jest napisane 5km/h to zwalnialiśmy gdzieś do 10-15km/h bo skłamałbym że jechaliśmy 5 km/h bo licznik ma przekłamania :mrgreen: kuxwa da się nawet przyjechać jako pierwsi a bawiliśmy się fajnie.
Co do "Loży Tetryków", byliśmy tam jako pierwsze załogi, do Majchera powiedziałem, jak przyjadą tu auta wyprawowe-turystyczne to dopiero tam będzie oranie pól wokół, bo przecież z góry łatwiej się robi pieczątki, bo po co je robić tak jak to wyznaczył org :evil:
Mój Pokrak nie boi się kamieni i otarć przez gałązki, więc może dlatego nie muszę już przed wjazdem przechodzić całej trasy zanim wjadę, ale porada dla nowych to przede wszystkim najpierw trzeba ocenić czy się da tam przejechać np wyprawowym LR z wysoko obsadzonym środkiem ciężkości :wink: bo później trzeba go targać na pole, po co i komu udowadniać, że to nie miejsce na takie auto.
Klimat robią uczestnicy, ale pewnie ważna jest ich ilość, więc może po prostu trzeba więcej osób kontrolujących, sędziów bo chyba inaczej się nie da.
nieważne kim jesteś lub kim staniesz się, ważne byś zawsze miał serce doobreee
PSZCZOŁA wersja extrem
Awatar użytkownika
Fergie
Posty: 168
Rejestracja: 23 stycznia 2008, o 09:14
Lokalizacja: Olsztyn

Re: IX ZMOTA 2011

Post autor: Fergie »

Adas pisze:Fergie czy to byłaś Ty na szczycie "Świń w kosmosie" z Generałem ??
To ten trawers kilerski? Jeśli tak, to faktycznie tam się szwendałam :wink:
Awatar użytkownika
kalia
Posty: 80
Rejestracja: 24 kwietnia 2011, o 12:47
Lokalizacja: Konstancin

Re: IX ZMOTA 2011

Post autor: kalia »

zgadzam się z tym wszystkim w 100%, mimo że trasa była świetna pare załóg może rozpieprzyć klimat całej imprezy. To ma być ZABAWA, PRZYJEMNOŚĆ a nie walka z pieczątkami i terenem żeby udowodnic sobie że jest się znakomitym bo wpadłem na genialny pomysł żeby rozwalić lub zdjąć połowe pieczątek na trasie...DRAMAT. Te załogi które miały coś do pokazania to jak zwykle pokazały więc ludzie po co się męczyć i robić wszędzie rozpierdol... Wcale się nie dziwie że chłopaki tracą już do tego serce bo to nie tak ma wszystko wyglądać. A jeśli chodzi o Z-Konwój to jeśli tak jak to Franc mi obiecał :D zabierze mnie ze sobą to ja oczywiście pisze się na to, bo mój tata raczej się nie wybierze niestety.
Awatar użytkownika
Stang
Posty: 821
Rejestracja: 21 maja 2007, o 16:15
Lokalizacja: Ostrołęka
Kontakt:

Re: IX ZMOTA 2011

Post autor: Stang »

Adas pisze: Klimat robią uczestnicy, ale pewnie ważna jest ich ilość, więc może po prostu trzeba więcej osób kontrolujących, sędziów bo chyba inaczej się nie da.
O właśnie tak jak w Ełku obyło się bez strat ale sędziów było w pytę... więc jak ktoś chce być na srajdzie nie startując to tylko pod warunkiem że jako sędzia na próbie
Była Zuza evoIII :(
Załoga Ostrołęcko - Ełcka extrem Stang-Cichy
Jeep WJ
ODPOWIEDZ