Lublin Mazovia MTB 2010
Re: Lublin Mazovia MTB 2010
Kadafi,
A kto Ty jestes? Bo tak sie troche tu placzesz. Fajnie, ze nam slodzisz co jakis czas, ale moze tak cos o sobie?
A kto Ty jestes? Bo tak sie troche tu placzesz. Fajnie, ze nam slodzisz co jakis czas, ale moze tak cos o sobie?
Re: Lublin Mazovia MTB 2010
A co chciał byś wiedzieć ?Amikolaj pisze:Kadafi,
A kto Ty jestes?
Re: Lublin Mazovia MTB 2010
Możesz jaśniej??Amikolaj pisze: Bo tak sie troche tu placzesz
Re: Lublin Mazovia MTB 2010
to jak stoimy z miejscami na dachu?
Marcin jedziesz?
Zmieniono mi pokój w pracy i zaczynam zdrowieć (kolega od klimy został w starym) Niepokoi mnie tylko zapowiedź 9 stopni i deszczu na niedzielę
Marcin jedziesz?
Zmieniono mi pokój w pracy i zaczynam zdrowieć (kolega od klimy został w starym) Niepokoi mnie tylko zapowiedź 9 stopni i deszczu na niedzielę
Co robię?
Piję herbatę.... z Imbirem
Piję herbatę.... z Imbirem
Re: Lublin Mazovia MTB 2010
Mnie zaczyna łapać jakieś przeziębienie (klima w biurze), więc start pod znakiem zapytania.Artur pisze:to jak stoimy z miejscami na dachu?
Marcin jedziesz?
Zmieniono mi pokój w pracy i zaczynam zdrowieć (kolega od klimy został w starym) Niepokoi mnie tylko zapowiedź 9 stopni i deszczu na niedzielę
Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłke, tenisa lub hokeja. Ale nie można grać w kolarstwo.
Jean de Gribaldi
Jean de Gribaldi
Re: Lublin Mazovia MTB 2010
Już pewnie w trasie kierunek Lublin, ale dajcie ognia.
Ja zastanawiam się na którym kandydacie postawić krzyżyk
Czekam na wyniki - z Mazovii szczególnie.
Ja zastanawiam się na którym kandydacie postawić krzyżyk
Czekam na wyniki - z Mazovii szczególnie.
...kto nie był w Nowinach, to nie był nigdy na maratonie??
Re: Lublin Mazovia MTB 2010
No wreszcie w domu.
Panowie masakra wcale się nie cieszę że pojechałem.
Jak stanęliśmy do sektorów zaczął lać deszcz i tak do końca.
Wody było zdecydowanie mniej niż w Radomiu ale gnój i błoto jakaś taka okropnie śliska glina przez cały czas.
W dodatku większość w tym i ja na semislickach więcej bokiem niż przodem, prawdziwy driftmaraton.
W życiu nie wyobrażałem sobie że może być tak ślisko na rowerze.
Ja gdzieś na 5km jak wypierdo....em salto do przodu w krzaki i pokrzywy to dłuższą chwilę zastanawiałem się zanim wstałem czy wszystko jest dobrze czy mam wszystkie ręce i nogi przy sobie.
Pozbierałem się i dalej na rower ale czuję że kolano, łokieć i bark już nie ten sam co przed chwilą.
Pozostało mi tylko wolniutko już bez ciśnienia dojechać do mety najkrótszym okrążeniem trasy FIT
Podsumowując nie trafiłem w ogumienie
Panowie masakra wcale się nie cieszę że pojechałem.
Jak stanęliśmy do sektorów zaczął lać deszcz i tak do końca.
Wody było zdecydowanie mniej niż w Radomiu ale gnój i błoto jakaś taka okropnie śliska glina przez cały czas.
W dodatku większość w tym i ja na semislickach więcej bokiem niż przodem, prawdziwy driftmaraton.
W życiu nie wyobrażałem sobie że może być tak ślisko na rowerze.
Ja gdzieś na 5km jak wypierdo....em salto do przodu w krzaki i pokrzywy to dłuższą chwilę zastanawiałem się zanim wstałem czy wszystko jest dobrze czy mam wszystkie ręce i nogi przy sobie.
Pozbierałem się i dalej na rower ale czuję że kolano, łokieć i bark już nie ten sam co przed chwilą.
Pozostało mi tylko wolniutko już bez ciśnienia dojechać do mety najkrótszym okrążeniem trasy FIT
Podsumowując nie trafiłem w ogumienie
Y61 SUPER + SCOTT
Re: Lublin Mazovia MTB 2010
Podejrzewałem awarię, a tu prawie kontuzja. I tak wielki szacun dla obu panów.
Chyba z Andrzejem nie będę startował. Jak jest Andrzej to jest deszcz i błoto
Jedziesz do Szydłowca? 
Chyba z Andrzejem nie będę startował. Jak jest Andrzej to jest deszcz i błoto
...kto nie był w Nowinach, to nie był nigdy na maratonie??
Re: Lublin Mazovia MTB 2010
To ja chyba zrezygnuję. Znowu o 11 na starcie zacznie padać
...kto nie był w Nowinach, to nie był nigdy na maratonie??