Trochę żałuję że nie byłem w Józefowie
Ale ten weekendzik który minął bardzo długo będę miło wspominał.
No to super. Ale z tym pogubieniem to nie tak..... Nawigacja też jest bardzo ważna w czasie wyścigu. Jeżeli się pogubili to tylko świadczy o ich gapiostwie a idzie nam na plusimbir pisze:2.23.00 daje 368 punktów sektorowych czyli 5 sektor. Gratulacje. Niestety z tego co wyczytałem na forum Mazovii, czołówka się w lesie pogubiła, czekała potem na innych i zaczęła się ponownie porządnie ścigać na 12 km przed metą. W związku z tym nasze wyniki są zawyżone. Już myślałem, że taki dałem gaz :-) Jakieś 10-15 min trzeba by dodać do naszych czasów.franc pisze:Po dokładnym przeliczeniu uzyskałem czas 2.23 czyli ze 2 min wolniej od Imbira- ciekaw jestem czy dałoby to awans do jakiegos sektora
Ktoś taśmy i strzałki pozdejmował i Zamana jeździł jak oszalały w kółko i je próbował założyć. Pilot na quadzie gdzieś ich w las wywiózł i się pytał gdzie jechać, no jaja kompletne :-) Myślę, że sezon zakończę na 7 sektorze maks. Niestety Otwock i Warszawa strasznie zaniżają mi średnią. Było się przygotować lepiej, było, a nie tylko... ? :-)franc pisze:No to super. Ale z tym pogubieniem to nie tak..... Nawigacja też jest bardzo ważna w czasie wyścigu. Jeżeli się pogubili to tylko świadczy o ich gapiostwie a idzie nam na plusTak jak w każdym rajdzie.
Tak więc będziesz Pan miał dobry wynik sektorowy po tym sezonie
Czy są przewidziane jakieś panie w tym Teamiefranc pisze: Może faktycznie bysmy zrobili team adrenalinkowy
Podobno maty nie przejechali.:-)Nowik pisze:Od dawna twierdziłem, że Franc też załapie się do wyższego sektora. Mam nadzieję, że w 2010 będzie startował oficjalnie ze swoim numerem![]()
Drużyna "adrenalinka" już działa, a szefa brakMoże pora powiększyć skład osobowy teamu, jakieś jednolite stroje.....
To, że czołówka sie pogubiła to ich problem. To jest sport. Może przez to skrócili trasę? Isinbajewa też nie skoczyła na MŚ i mamy złoto
To wyciąg z regulaminufranc pisze:No zaczynam już w tym roku. Jabłonnę jadę z chipemalbo Radom bo nie wiem czy 4 października dam radę.
Trzeba by poszukac producenta koszulek kolarskich i się dowiedziec o kosztaMoże faktycznie bysmy zrobili team adrenalinkowy last but not least
Panie mile widziane i to nie tylko w formie kibicekbenia pisze:Czy są przewidziane jakieś panie w tym Teamiefranc pisze: Może faktycznie bysmy zrobili team adrenalinkowy
Taka postawa jest godna sportowca !!! Józefów jest najtrudniejszy w cyklu Mazovii, w których jechałem. Radom podobno płaski, ale są fragmenty piaszczyste i jakieś dwie górki. Dystans jest konkretny, bo to coś koło 65 km. Pojechałbym, ale muszę być o 7 wieczorem w Wawie i raczej bym nie zdążył.Artur pisze:. Ktoś jedzie do Radomia?