Strona 2 z 2

Re: Hilux wyprawowy czyli Hilary

: 20 czerwca 2016, o 21:05
autor: Maczeta4x4
Witam

Przeczytałem o projekcie, brzmi fajnie. Pełen szacun. Zwłaszcza opcja pływania brzmi co najmniej kosmicznie.
Jedyne co mnie zdziwiło to chęć pozostania przy resorach. Mają skłonności do pękania. Przy tak zaawansowanych pracach przeróbka na sprężyny nie jest wyzwaniem. Sprężyny nie dojść że nie pękają tak często to jeszcze na miejsce jednego zapasowego resora weźmiesz 3 albo 4 sprężyny. Wagowo będzie wyjdzie tak samo.

Zawsze chciałem mieć takie amory, pewnie jazda na nich to będzie czysta przyjemność :).

Wczoraj widziałem kombinezon z siatki co ma oddzielać człowieka od komarów. Taki na całe ciało. Kupić Ci? :)

ps felgi mają już chropowatą powierzchnie, a opony są założone na sucho.

Pozdro

Re: Hilux wyprawowy czyli Hilary

: 20 czerwca 2016, o 22:00
autor: franc
Resor ma to do siebie, że jesteś w stanie to naprawić praktycznie wszędzie - nie chcę zmieniać japońskiej myśli technicznej - mam drugą taką Toykę w oryginale i była z nami na 110 i BAM-ie - to konstrukcja wręcz niezaje.....liwa :) choć rzeczywiście mało komfortowa. Siatki sztuk dwie jeżeli lekkie proszę pięknie kup - na pewno się przydadzą ( chyba, że cena kosmiczna)
Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dzięki za opony :)

Re: Hilux wyprawowy czyli Hilary

: 26 czerwca 2016, o 15:20
autor: Maczeta4x4
Hej
Patrzyłem dziś na te kombinezony i szczerze mówiąc lipna jakość.
Takie znalazłem w necie i po obrazku wydają się lepszej jakości.
http://allegro.pl/ubranie-ochronne-mosk ... 71585.html

Były też huntera gdzieś na allegro za 100zł.

Pozdrowienia
Łukasz

Re: Hilux wyprawowy czyli Hilary

: 29 czerwca 2016, o 09:10
autor: Pawliki
Czekamy na fotki.

Re: Hilux wyprawowy czyli Hilary

: 11 lipca 2016, o 21:44
autor: pawo
franc pisze:to konstrukcja wręcz niezaje.....liwa :)
pod warunkiem, że GENy japońskie
zamienniki można naostrzyć i jako maczetę woźić :mrgreen:

ps. więcej fotów

Re: Hilux wyprawowy czyli Hilary

: 20 lipca 2016, o 09:37
autor: franc
Zastój lekki bo pracy mnóstwo i podróży zarobkowych ale powoli szczęśliwie zbliżamy się do końca projektu.
Jeszcze tylko wykończenie wnętrza zabudowy, kolor na budkę, zmiana przełożeń na 4.88 od LJ70 i możemy jechać. Waga auta ze wszystkim to na razie 1870 kg + szpej i my wyjdzie pewno ze dwie tony. Myślę, że w normie 8)
Testy pływania wypadły zadowalająco i na spokojnym akwenie Hilary + 10 chłopa po 90 kg każdy nie są w stanie wywalić ani zatopić pojazdu. W teren jadę jednak na simexach i tu ogromna prośba do wszystkich - 32x9,5x15 ze dwie sztuki oryginałów albo najlepszych podróbek są mi potrzebne a nigdzie nie ma - może ktoś coś. Walę teraz do Ciacha to zdam pewno dłuższą relację po powrocie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek