Strona 2 z 7
Re: I WST Sokółka 1200 CHALLENGE IV runda PLP
: 26 czerwca 2013, o 11:54
autor: majcher
Re: I WST Sokółka 1200 CHALLENGE IV runda PLP
: 26 czerwca 2013, o 12:09
autor: franc
sam do nich należę

Re: I WST Sokółka 1200 CHALLENGE IV runda PLP
: 26 czerwca 2013, o 12:16
autor: 9mm
franc pisze: Zarówno fizycznie jak i psychicznie - tu masz spore pole do popisu


wiem wiem , ale ma papiery na ADHD , jednak dla jego obrony dodam ,że rywalizuje zawsze uczciwie i nie wymięka przed nikim. Mniejsza ,pokazuję pewien problem ,który wydaje mi się występować , reszta w rękach orgów i uczestników , którzy sami wybiorą co chcą w przyszłym sezonie jechać. Teraz wracam do tematu Syberii bo tu mam sprawy i czasu coraz mniej a patrol zaczął się motać wreszcie. Z mojej strony EOT w temacie i udanego dnia wszystkim Państwu.
Re: I WST Sokółka 1200 CHALLENGE IV runda PLP
: 26 czerwca 2013, o 15:08
autor: lightbless
taka tam stronka w pierwszym poscie

Re: I WST Sokółka 1200 CHALLENGE IV runda PLP
: 26 czerwca 2013, o 17:25
autor: Adas
Re: I WST Sokółka 1200 CHALLENGE IV runda PLP
: 27 czerwca 2013, o 09:12
autor: Stang
Mam wrażenie że Marcin do mnie pijesz...
Ja jeżdżę drugi sezon z serwisem a raczej ze swoim blacharzem Wieśkiem który ma niewielką wiedzę mechaniczną ale jakąś tam ma, a jeździ ze mną jako wynagrodzenie za dłubanie przy Suzuce i jest to dla niego jedyną rozrywką jako ma. Ja ani Mike nie mieliśmy bladego pojęcia o mechanice i często byle pierda którą można było przez kogoś kto się zna wyeliminować w 5 minut, eliminowała nas z zabawy po kilku minutach jazdy albo kilku godzinach.
Biorę ze sobą Wieśka po to żeby bawić się przez cały srajd płacąc nie niskie wpisowe, gdyby mi zależało głównie na pucharkach jeździł bym se co tydzień na jakieś budżetowe popierdołki i miał ich całą kupę.
A do Ciebie i na resztę imprez z PLP jeżdżę dla klimatu, ludzi i terenu, jadę swoje spokojnie i bez ciśnienia, (chyba że jedynym moim ciśnieniem było napieranie na Mikego na ostatniej Zmocie żeby zrobić ostatnie 5 pieczątek do kompletu dla własnej satysfakcji bo był jeszcze czas i było to do zrobienia) a jak mogę to pomogę często słysząc od fotografów, sędziów czy kamerzystów pozwolę se zacytować np Slavko " Stangu jak ja lubię na waszą jazdę patrzeć... wszyscy tylko ogień i ogień a Wy powoli na taśtasiu jedziecie swoje do przodu ja bym Wam puchar wręczył za samą jazdę waszą 70 konną Zuzą bez podbijania pieczątek" i to właśnie najbardziej mnie kręci... Ja np. na Sokółce nie chciałem robić trawersu bo stwierdziłem że jest zbyt ryzykowny dla mojego kręgosłupa w razie coś ale po 3 godzinach napierania przez Fergie i Kalię pojechałem bo co tam i jako jedna z 4 załóg która go zrobiła mieliśmy najlepszy czas, podobnie na ostatnich Squszewskich nie chciałem robić rzeki bo wiedziałem że Zuza nie jest w pełni przygotowana to wodowania i nie jechałem po złote kalesony ale wjechałem po długich namowach Cichego i Fergie
Zeszły sezon jeździłem z Wieśkiem (a podkreślam że jako jeden z ostatnich zacząłem zabierać pseudo serwis ze sobą) i praktycznie ani razu nie dotknął Zuzy nie licząc na Zmociątku wymiany regulatora napięcia. na Sokółce przez cały rajd jechałem bez tylnego napędu mimo że miałem części ze sobą tylko nikomu nie chciało się go robić bo Wiesiek woli zdjęcia se robić a Zuza i na przodzie jakoś jechała i na III miejsce dowiozła bez dziesięciu pilotów i z poważną awarią. Podobnie na Zmocie jazda bez napędu bez napraw z "piknikami" po drodze i z jednym pilotem... pomagając często innym na trasie udało się wygrać i wiele razy wcześniej bez serwisów z pilotami z łapanki bywało dobrze o czym doskonale chyba wiesz bo zawsze jechałem spokojnie swoje, czasem znajomi kibice coś tam pomogą ale pomagają też wszystkim kogo tam spotkają.
Jedynie Cichy Dudka 2 razy wziął żeby załapał o co chodzi i mógł go zastąpić jak nie będę miał pilota.
Ja osobiście jestem "za" żeby nie było napraw na trasie tylko punkt serwisowy i jeden pilot... oczywiście po to się pakuje kupę szelestów w samochód żeby mieć jakąś szanse zmierzenia się z terenem a przy tym jest też zawsze jakaś rywalizacja, satysfakcja i jeśli się uda dobrze pojechać i wszystko jest dobrze policzone to czemu się nie cieszyć z zajętego miejsca...
Re: I WST Sokółka 1200 CHALLENGE IV runda PLP
: 27 czerwca 2013, o 09:15
autor: Stang
Ciśnieniowiec
Ja być może na NK nie wystąpię bo niestety nie mogę zdobyć kompa do nowego motorku a stary już na złomie niestety leży...
Re: I WST Sokółka 1200 CHALLENGE IV runda PLP
: 27 czerwca 2013, o 09:58
autor: franc
Stangu - ja do nikogo nie piję

Po prostu zaobserwowaliśmy taki trend ( serwis i dodatkowi piloci - tak jak pisałem jeździ tak 7 -8 załóg) i coś z tym trzeba zrobić- ponieważ sam widzisz, że jest to niesprawiedliwe. A na utworzenie kolejnej klasy czyli ekstrem z serwisem albo z dodatkowymi pilotami nas nie stać
Kiedyś były inne czasy i ludzie rozumieli subtelną róznicę między przeprawówką a rajdem typu trophy ( Magam, Puchar, Poland, Bałtów itp. itd.) To się zaciera bo i czasy się zmieniają i podejście do wyniku/rywalizacji/zabawy również.
Paweł ( Light ) zaproponował aby wprowadzić regulaminowo takie rozwiązanie ( czyt. serwis w bazie albo w strefie i na próbie tylko kierowca i pilot) i to jest mądra i dobra zasada aby choć trochę wyrównać szansę wszystkich załóg. Gadaliśmy już o tym w zeszłym roku podczas Nocy Kormorana ale wtedy gros extremu nie rozumiał/nie chciał rozumieć dlaczego inna jest jazda z serwisem i 2 pilotami a inna tylko we dwójkę.
Nie mam żadnych urazów osobistych ale sam wiesz, że co innego jazda we dwójkę ( choćby na 40-latku z Zyśkiem) a co innego jazda z serwisem i co pilotem. Abstrahuję od tego, że również zmienia się taktyka rajdowa bo generalnie mniej oszczędzasz auto na próbie ( jest szansa, że stojący tuż obok serwis w razie w - usunie małą usterkę)
Do zobaczenia jutro

Re: I WST Sokółka 1200 CHALLENGE IV runda PLP
: 27 czerwca 2013, o 10:26
autor: Stang
Jakie jutro

piknik chyba 29 w sobotę

więc po jutrze

Re: I WST Sokółka 1200 CHALLENGE IV runda PLP
: 27 czerwca 2013, o 10:41
autor: Fergie
A ja tak z ciekawości zapytam - jak macie zamiar weryfikować/egzekwować ten zakaz jeżdżenia z serwisem? Czy liczycie na uczciwość załóg? I co oznacza "naprawa serwisowa" - czy np. wymiana koła w przypadku kapcia też nią jest? Poza tym niektóre załogi potrafią pewne naprawy wykonać samodzielnie, w dowolnym miejscu (czyli np. na próbie czy na trasie) - co z nimi? Czy to też będzie uznawane jako "naprawa serwisowa"?
Re: I WST Sokółka 1200 CHALLENGE IV runda PLP
: 27 czerwca 2013, o 11:20
autor: franc
Głównie chodzi o to aby z próbą mierzyła się załoga: czyli 1 kierowca i 1 pilot - jeżeli nastąpi defekt, którego załoga nie jest w stanie samodzielnie wyeliminować ( przy pomocy posiadanych przy sobie narzędzi i części) lub pomocy innej załogi to podjeżdża serwis i ją holuje na strefę i dopiero tam naprawia. Jeżeli ktoś samodzielnie nie potrafi zmienic koła lub świecy niestety będzie musiał tracić czas na dojazd/powrót ze strefy

Kiedyś na rajd jeździło się z częściami i narzędziami bo liczył się spryt, zaradność i samodzielność zarówno w terenie jak i w naprawach. I jak nie miałeś części to trzeba ją było sobie nastrugać często gęsto tracąć 5-6 godzin. Z egzekwowaniem zmierzą sie chłopaki na Sokółce - liczymy też na uczciwość jadących.
Re: I WST Sokółka 1200 CHALLENGE IV runda PLP
: 27 czerwca 2013, o 12:19
autor: Fergie
Koncepcja jest śliczna, bo oznaczająca powrót do starego, dobrego offroadu, gdzie kluczem do sukcesu był nie portfel, a umiejętności, czy też dobieranie się w teamy. Uczciwość załóg natomiast zdaje się być tutaj kluczową kwestią, bo z egzekwowaniem mogą być problemy. I tak, jeżeli stosunkowo łatwo o weryfikację na próbach (sędziowie, inne załogi), to już na trasie może być ciężko. No bo jak sprawdzić to, czy serwis, który podjedzie pod próbę, starga auto na strefę, a nie w pobliskie krzaki? Jednym z rozwiązań mogłoby być to, że serwisy będą stać na bazie, a każdy ich wyjazd z bazy, przyjazd pod próbę i na strefę będzie przez kogoś odnotowywany - to też by wyeliminowało jeżdżenie serwisów po trasie za załogami. Trochę to uciążliwe i wymagające ludzi, ale zdaje się być dość skuteczne. Zresztą już pewnie o tym pomyśleliście
I jeszcze jedna sytuacja. Pomysłowa załoga zapisuje swój serwis jako załogę turystyczną, czy nawet extremową. W końcu pieczątek nikt nie każe zbierać, a jeździć po trasie można

I ten serwis sobie jedzie niby normalnie w rajdzie, a de facto jako czyjś serwis czy też dostawa dodatkowych pilotów

Formalnie wszystko gra - po trasie jadą legalnie, a naprawy przez nich dokonywane są pomocą innej załogi. Sytuacja żywcem wzięta np. z teamów fabrycznych na Dakarze

A w PLP taki numer przejdzie czy nie?
Re: I WST Sokółka 1200 CHALLENGE IV runda PLP
: 27 czerwca 2013, o 12:41
autor: franc
Takich dylematów jest mnóstwo. Bo np. Jadą sobie w ekstremie 2 załogi. Jedna na wynik druga dla zabawy. I na próbie ta druga pomaga pierwszej ( dodatkowe 4 ręce) Pomoc nie może być zabroniona. I co wtedy ????
Tłumaczyłem to chłopakom, że ubranie wszystkiego w regulaminy i przepisy spowoduje tylko łatwiejsze ich omijanie i łamanie i mnóstwo sytuacji spornych. Ale z drugiej strony odwoływanie się do elementarnego poczucia zabawy też nie zdaje egzaminu bo napięcia są jak gdybyśmy kalesony ze złota zdobywali. Ja to widzę na moich ( z założeń naprawdę bezciśnieniowych) rajdach. Szczególnie u tzw. nowej fali off roadu

No nie dziwię się - włożone w złom 100 kzł to i pucharek za 30 trzeba przywieźć. Mam nadzieję, że pojeżdżą parę lat zdobędą 10 -20 puchrków i im przejdzie. I wtedy odkryją prawdziwy fan z jazdy w terenie

Oczywiście miły jest pucharek za podium ale najważniejsze jest to co w głowie zostanie i co się będzie wspominać.
Wydaje mi się, że minimum rozsądnych reguł i własne poczucie fair play powinno być rozsądną mieszanką.
Ale to dyskusja na 20 stron i nie w tym wątku

Re: I WST Sokółka 1200 CHALLENGE IV runda PLP
: 27 czerwca 2013, o 13:00
autor: Fergie
Zawsze można powiedzieć, że jak dobrowolnie się nie dostosują do Twoich zasad, to na następnej imprezie wprowadzisz regulamin PZMotu i zatrudnisz leśnych dziadków do jego egzekwowania

Dla chętnych załączam:
http://www.pzm.pl/pliki/zg/samochody/20 ... 6.2013.pdf
O innych dylematach pogadamy jutro wieczorem

Fresco przywieźć?

Re: I WST Sokółka 1200 CHALLENGE IV runda PLP
: 27 czerwca 2013, o 21:28
autor: Kamil
Trochę za późno na takie zmiany,taki regulamin powinien istnieć już od pierwszej edycji PLP!!!!Ja pamiętam chłopaków z Br....icy gdzie było w samochodzie dwóch pilotów i kierowca + dodatkowo Patrol Long z dodatkowymi ludźmi + mobilny serwis!!!!No Żal ,jedziesz 24H non stop starasz sie ,przestrzegasz reguł, marzniesz, jesteś wyczerpany, masz nadzieję że ogarniesz jakieś konkretne miejsce ..........lecz na koniec wychodzi to co zwykle!!!!załoga w której niby jechały dwie osoby wygrywa !!!Zasady i reguły powinny być przestrzegane zarówno przez organizatorów jak i przez uczestników!!!To tyle z mojej strony
PS.sędziowie powinni być bezstronni ,wyrwani z ulicy,a nie jak "JA CIĘ ZNAM,TO JA CI PODBIJE"!!!!!!